Z pozoru mikroflora jelitowa zdaje się być elementem układu pokarmowego, który swoje działania przejawia tylko w obrębie jelit. W rzeczywistości mikroflora jelitowa pełni bardzo wiele niezbędnych funkcji, a przez niektórych naukowców jest nawet nazywana dodatkowym organem ciała! Temat jest tak szeroki, że z pewnością nie wyczerpię go jednym wpisem. Nie chcę też tego robić, bo byłoby to spłycanie tematu. Serię wpisów o mikroflorze zamierzam poprowadzić jak najbardziej szczegółowo, bo mało kto w Polsce to robi. Dobrze jednak od czegoś zacząć, więc dziś ogólne nakreślenie tematu:
Mikrobiomem ludzkim nazywa się ogół mikroorganizmów (grzybów, bakterii) zasiedlających stale lub przejściowo organizm człowieka. Składają się na niego mikroorganizmy pożądane, fizjologicznie występujące wewnątrz lub na naszym ciele, zwane komensalnymi, ale także te chorobotwórcze, występujące tam tylko przejściowo, w trakcie choroby.
Mikroorganizmy zasiedlają w sytuacji naturalnej lub patologicznej wiele nisz w organizmie ludzkim. Są to między innymi: skóra, żołądek, jama ustna, układ moczowy, drogi rodne u kobiet, a nawet płuca. Do niedawna uznawana za sterylną gałka oczna także ma swój mikrobiom! Największa różnorodność i liczba mikroorganizmów znajduje się jednak w jelitach, a w szczególności w jelicie grubym. Organizmy zamieszkujące jelito grube pełnią szereg szczególnie ważnych funkcji w zachowaniu zdrowia pobudzając lub hamując różne układy ludzkiego ciała. I to na nich skupimy się w serii postów dotyczących mikroflory. Jelito skrywa tysiące tajemnic o naszym zdrowiu, postaram się część z nich Wam przybliżyć.
Ludzie pod względem genotypu są do siebie bardzo podobni. Oznacza to, że zaledwie kilka genów powoduje, że się od siebie rozpoznawalnie różnimy. Niewielkie zmiany, jakie różnią DNA poszczególnych osób, niosą za sobą ogromne różnice w fenotypie, czyli powodują zauważalne różnice w: kolorze skóry, włosów, wzroście, kształcie twarzy. W kontraście ogólna pula genów ludzkiego mikrobiomu jest znacznie bardziej zróżnicowana! Czasami tylko jedna trzecia genów mikrobów komensalnych jest podobna u większości zdrowych ludzi! Tak, 1/3!
Dlatego właśnie tak trudno się go bada.
W przypadku organu, jakim jest na przykład serce, mimo występujących różnic w jego budowie między różnymi ludźmi, dość jasno można stwierdzić, czy ten organ jest prawidłowo zbudowany i będzie dobrze spełniał swoje funkcje. Z mikroflorą jest zupełnie inaczej. Już od 1960 roku staramy się zbudować "wzorzec" zdrowego mikrobiomu badając tysiące osób. Jest to jednak szalenie trudne. Okazuje się, że mimo ogromnych różnic w składzie mikroflory, różne osoby mogą się wykazywać podobnym stanem zdrowia. Wskazywałoby to w takim razie, że mikroflora nie ma wpływu na nasz stan zdrowia, ale ma i to ogromny! Są bowiem różnego rodzaju badania, w których zdrowym osobom zaszczepiono mikrobiom osób chorych i osoby te zaczynały także chorować. Moment, w którym uda nam się zidentyfikować poprawnie tak zwane "rdzeniowe mikroby" będzie przełomowy dla późniejszego tworzenia terapii na podstawie modyfikacji mikroflory jelitowej. Będziemy mogli wtedy poprzez wprowadzanie poszczególnych grup bakterii modulować naszym zdrowiem.
Jak to wygląda teraz? Wiemy już sporo, mamy zidentyfikowane poszczególne gatunki i rodzaje bakterii, jesteśmy w stanie dobrze zbadać mikrobiom danego człowieka, jednak dalej ciężko to odnieść do norm. Z miesiąca na miesiąc ukazują się nowe publikacje w tym obszarze i ta dziedzina nauki naprawdę bardzo dynamicznie się rozwija. Dlatego jest też dla mnie tak ciekawa. Prawdopodobnie będziemy bowiem świadkami odkryć, które zrewolucjonizują przyszłą naukę o zdrowiu.
i wiele, wiele innych! Obiecuję, że będzie ciekawie!
Źródła