Ziemia jest narażona na niebezpieczeństwo znacznie większe niż asteroidy. Nowe zagrożenie dotknąć może nie tylko naszej planety, ale i całego Układu Słonecznego. W naszą stronę pędzi zabłąkana gwiazda. Na szczęście mamy jeszcze trochę czasu.
Gliese 710 to czerwony karzeł o masie 0,6 masy Słońca, który znajduje się w gwiazdozbiorze Węża. Od Ziemi dzieli ją około 62 lata świetlne. Przemierza ona kosmos z prędkością kilkunastu kilometrów na sekundę. Jak wskazują obliczenia dotrze do granic naszego Układu Słonecznego za około 1,45 miliona lat. Z punktu widzenia człowieka to odległa perspektywa, jednak w kosmicznej skali to niewiele. Prawdopodobnie gwiazda minie Układ Słoneczny w odległości około 77 dni świetlnych, czyli na odległość około 13 000 razy większą od tej jaka dzieli Ziemię i Słońce. W chwili największego zbliżenia do Ziemi, Gliese 710 będzie miała jasność około -2,7 mag, więc będzie jedną z jaśniejszych gwiazd na naszym niebie i do tego będzie się ona szybko przemieszczać po nieboskłonie. Odległość w jakiej gwiazda nas minie jest wystarczająca by ogromna grawitacja tego czerwonego karła zaburzyła orbity wielu obiektów w Obłoku Oorta, znajdującego się na dalekich krańcach naszego Układu Słonecznego.
Jakie będą tego skutki? Według najnowszych badań Gliese 710 przeleci głębiej przez Obłok Oorta i możliwe, że wyrzuci z niego 0,1% całej liczby komet, które się tam znajdują. Około 10% z nich może znaleźć się blisko Ziemi. Po przelocie gwiazdy przez jakieś 4 miliony lat na naszym niebie, każdego roku może pojawiać się około 10 nowych komet. Zapewne znacząco zwiększy się więc zagrożenie kosmicznymi kolizjami w naszym Układzie Słonecznym.
Pozdrawiam miłośników Kosmosu😎
Źródło : https://zmianynaziemi.pl/
Grafika : https://pixabay.com/pl/