Dobry wieczor.
Nie chce mi sie dzisiaj pisać dziennika. Zle sie czuje. Jestem bardzo samotna. Dlaczego? Nie wiem. To znaczy wiem. Izoluje sie bo nie moge znieść oczekiwań ludzi. Oczekiwań co do mojego zdrowia. A ja nie moge poradzić nic na to ze nie jest jeszcze dobrze. Bo niby co miałabym zrobic? Czuje w sobie zlosc smutek i mam potrzebe izolacji bo skoro i tak zawodze to lepiej nie odzywac sie w ogole. Przykre.
Nie wiem co dalej. Tak sie staram daje z siebie tyle ile moge a to i tak za mało. Frustrujące. I smutne do tego stopnia ze wylalam dzisiaj troche lez.
Do jutra.