Jakiś czas temu ogłosiłem zlecenie na promocję Steem (szczegóły). Jako, że nikt się nie garnął żeby zarobić (a się nie narobić), postanowiłem wziąć sprawy w moje własne niespracowane ręce i przyciągnąć te tysiące wyświetleń. Oczywiście sam sobie nie zapłaciłem, więc nagrody jak najbardziej aktualne. Serio, nie chce ktoś kasy?
Na cel wybrałem sobie portal ze śmiesznymi obrazkami czyli wykop.pl. Jak poszło? No całkiem nieźle, chociaż popełniłem parę błędów, ale o tym zaraz.
Na pierwszy ogień poszedł tekst czyli: https://www.wykop.pl/link/4930567/sa-kalekami-bo-w-poprzednim-zyciu-byli-zli-piekno-hinduizmu-w-nepalu/
Tytuł clickbaitowy, ale zasadniczo zgodny z wydźwiękiem artykułu, chociaż on sam bezpośrednią krytyką Hinduzimu nie jest. Nepal jest po prostu biednym krajem, a dominująca religia nie pomaga w egzystencji osób niepełnosprawnych.
Dalej w wyniku dyskusji na chat wraz z wrzuciłem dla żartu jej tekst sprzed paru miesięcy: https://www.wykop.pl/link/4931489/zamkniete-grupy-madek-czy-istnieje-miejsce-z-wiekszym-stezeniem-glupoty/ Opis oczywiście znów clickbaitowy, ale temat wpasował się w trendy - ponad 35k wejść czyli myślę, że spokojnie 15 tysięcy osób przeczytało post na steem.
Później postarałem się podbić stawkę i niestety popełniłem błąd. https://www.wykop.pl/link/4936183/przeprowadzili-akcje-german-death-camps-teraz-sa-wyrzucani-z-lokalu/ znalezisko mimo wielu wykopów, otrzymało też ogromną liczbę zakopów i ostatecznie nie pojawiło się na głównej. 3 tysiące wyświetleń, może dostał z tego jakiś przelew? Co w sumie poszło źle? Zamiast "teraz są wyrzucani" mogłem napisać np. "potrzebują pomocy", tak aby nie kojarzyć bezpośrednio wyrzucenia z organizacją akcji, bo oczywiście nie ma to nic wspólnego. No ale nic, przepraszam, postaram się lepiej następnym razem.
Na koniec przykład z dziś, że jednak nie jest to do końca stracone dla społeczeństwa środowisko: https://www.wykop.pl/link/4939863/dlaczego-hitler-nie-zaatakowal-szwajcarii/ w chwili pisania postu - 17,6k wyświetleń, myślę, że zadowolony. Oczywiście nawalanka w komentarzach, ale wciąż - wykopali coś sensownego bez clickbaita.
A ja? No a ja powoli pnę się w rankingu.
A teraz ten konkurs. No to zadanie jest takie żeby w kilku zdaniach opowiedzieć o Steem, powiedzmy, że maksymalnie 400 znaków, tak żeby można było wklejać formułki na końcu postu.
Jury w składzie: ja, barbarossastudio, angil230 i właściciel bloga nauka.dblog.pl wybierze najlepszą odpowiedź i nagrodzi autora kwotą w wysokości 20 STEEM, dodatkowo pierwsze 5 zgłoszeń otrzyma po symboliczym 1 STEEM.
Premiowane będzie wspomnienie o: decentralizacji, braku cenzury, wynagrodzeniu (ale tylko za porządne, autorskie treści), społeczności i co tam sobie wymyślicie.
Idea jest taka, że jak wrzucę na wykop np. taki post o nie wiem, robieniu indyjskich potraw w domu, to nie będę pisał przecież w opisie czym jest Steem bo nikogo to nie obchodzi, ale do końca postu może ktoś dotrwa i się zainteresuje na tyle żeby przenieść tu swojego bloga.
Dobra, do dzieła, czekam tydzień.