Witajcie Steemianie
Przez ostatnie dwa tygodnie miałem okazję pojeździć trochę jako kierowca po polskich drogach. Dawno mnie w Polsce nie było więc nasunęło mi się kilka myśli odnośnie stanu dróg w Polsce jak i zachowań polskich (i nie tylko) kierowców a przede wszystkim bezpieczeństwa na drogach.
zdjęcie własne
Obecnie trwa sezon urlopowy. Wielu ludzi podróżuje po drogach spiesząc się bardziej lub mniej. Co można zaobserwować to fakt, że drogi w Polsce zmieniają się na lepsze. Widać wiele remontów dróg, powstają nowe autostrady i drogi ekspresowe, a także przebudowywane są szlaki, które pamiętają jeszcze czasy Hitlera (niezniszczalne płyty, które przetrwały do czasów współczesnych).
Inwestycje drogowe
Cieszy fakt, że w Polsce inwestuje się w nowe drogi. Pamiętam czasy, gdzie nigdy na naprawę dróg nie było pieniędzy, a kierowcy musieli jeździć po asfalcie, który dzięki wysokim temperaturom oraz dużej ilości samochodów ciężarowych, pękał i zniekształcał się powodując zmniejszenie bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego, gdyż bardziej kierowcy skupiali się, aby nie zniszczyć auta, aniżeli na sytuacji na drodze. Dodatkowo wszystkie "niedoskonałości" na jezdni były najczęściej jedynie łatane, a o gruntownym remoncie można było jedynie pomarzyć.
Dziś jest inaczej. Inwestycje idą pełną parą i to się chwali. Oby dalej wszystko szło w dobrą stronę, a znaki tego typu, które są poniżej, będą coraz rzadziej występowały na naszych polskich drogach.
znak ostrzegawczy A-11 Nierówna droga
Kierowcy - Rajdowcy
O ile z drogami jest coraz lepiej, to z kierowcami sytuacja wygląda nieco gorzej. Mianowicie coraz to lepsze samochody z większą ilością koni pod maską sprawiają, że u niektórych uczestników ruchu wyłącza się myślenie, ale za to uruchamia się fantazja i to w negatywnym tego słowa znaczeniu. Najgorsi są kierowcy, którzy za wszelką cenę chcą być chociażby o to jedno auto do przodu. Często dochodzi przy tym do niebezpiecznych sytuacji, bo zwykle przy wzmożony ruchu brakuje po prostu miejsca żeby się taki delikwent schował. Przy tym samochody jadące z naprzeciwka muszą hamować dodatkowo nierzadko zjeżdżać na pobocze.
Ludzie, co się z wami dzieje?
Jeżdżąc po polskich drogach odnoszę wrażenie, że niektórzy już mają dość życia, więc fajną opcją do jego zakończenia jest szybka i niebezpieczna jazda. Jednak ja chciałbym jeszcze trochę pożyć, a tym bardziej dać żyć mojej rodzinie, z którą podróżuję.
zdjęcie własne
Na jednym odcinku drogi musiałem hamować dwa razy, żeby rajdowcy, którzy wyprzedzali po trzy auta, mogli zjechać z powrotem na swój pas ruchu. W przeciwnym razie mogłoby dojść do czołowego zderzenia.
Ile takich sytuacji jest dziennie na naszych drogach? Ilu osobom nie udaje się dojechać do celu, tylko dlatego, bo komuś się mocno spieszyło?
Warto zastanowić się, czy pośpiech na drodze jest opłacalny. Moim zdaniem lepiej dojechać te pół godziny później i bezpieczniej, niż nie dojechać wcale...
zdjęcie własne
Cieszę się, że dojechałem do domu bezpiecznie, jednak w Polsce, szczególnie na drogach krajowych, czuję zawsze lekki niepokój, czego nie mam na drogach niemieckich.
Z pozytywnych aspektów zauważyłem, że w miastach panuje większa kultura jazdy. Wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, łatwiej włączyć się do ruchu, dzięki uprzejmości innych kierowców, szczególnie gdy miasto jest zakorkowane. Nie zdarzyła mi się w ogóle sytuacja, gdzie musiałbym czekać aż ruch się "rozluźni" aby włączyć się do ruchu. Kierowcy częściej przestrzegają ograniczeń prędkości w terenie zabudowanym przez co w miastach jest bezpieczniej.
Mam nadzieję, że to świadomość bezpieczeństwa kieruje dostosowaniem się do przepisów ruchu drogowego niż tylko wysokie mandaty za ich nieprzestrzeganie. Tak naprawdę po co wspierać państwo płacąc mandaty? Lepiej ich w ogóle nie otrzymywać, podatki są wystarczająco wysokie.
Podsumowanie
Cieszę się, że drogi w Polsce są coraz bardziej bezpieczne i równe. Dzięki temu przyjemniej podróżuje się, szczególnie przy dłuższych trasach. Największym zagrożeniem na drogach są oczywiście sami kierowcy, którzy nie dostosowują się do przepisów i stwarzają zagrożenie. Mam nadzieję, że takich osób jest coraz mniej. Ludzie też są coraz bardziej świadomi konsekwencji niestosowania się do przepisów ruchu drogowego, a wiadomo że każdy chciałby dojechać do swojego miejsca docelowego.
Wypadków na drogach jest wiele, dlatego bądźmy świadomymi i odpowiedzialnymi kierowcami. Nie dajmy się ponieść swojej fantazji na drogach, bo ta często jest złudna i prowadzi tylko do nieszczęścia.
zdjęcie własne
Dzisiaj mogło się udać wyprzedzanie na tzw. "trzeciego", jutro też się może udać... Jednak pojutrze może już to nie wyjść... Zastanów się czy to ma sens.
Zacznij być świadomym kierowcą!