Kochani wreszcie kończą się święta uff. Kończy się obżarstwo i rodzinne spotkania. Jutro już wszystko wróci do normy. Koniec urlopów i powrót do pracy. Szara rzeczywistość... Następne za rok. I od nowa to samo. Zakupy,sprzątanie, gotowanie. Narwówka w pracy itp. Któryś rok z kolei obiecuję sobie że spędzę święta w ciszy i spokoju SAMA bez dzieci i rodziny. Z książką i ciepłym kocem gdzieś daleko. Mam nadzieję że w końcu mi się to uda.