Siemanko!
Chciałbym w tym poście zapoczątkować mój nowy cykl artykułów "Dzień z życia górnika" dotyczący wydobywania kryptowalut metodą Proof of Work (POW) za pomocą koparki zbudowanej z procesorów graficznych.
O wydobywaniu kryptowalut POW i koparkach usłyszałem parę lat temu lecz tak narawdę moja przygoda rozpoczeła się w listopadzie 2016 r. gdy ZCASH debiutował na giełdzie. Przypadkowo natknąłem się na artykuł dotyczący tej kryptowaluty i stwierdziłem, że spróbuje zacząć ją wydobywać. Nie wiedząc za wiele na temat kopania, przeczytałem kilka for, które odpowiedziały mi na nurtujące mnie pytania. Szczerze nie było to zbyt skomplikowane :) Wystarczyło pobrać program do kopania kryptowalut tak zwany "miner", przekopiować kilka linijek teksu z forum z parametrami do pliku konfiguracyjnego i voila! Mój laptop rozpoczął wydobywanie pieniędzy! :D
Nie myśląc zbyt długo rozejrzałem się po domu w poszukiwaniu czegoś co wygląda jak komputer i nadaję się do kopania kryptowalut :D. Znalazłem drugiego laptopa i komputer stacjonarny. Po chwili 3 maszyny wydobywały dla mnie sianko. Pracowały bardzo cieżko było to czuć gdy ich temperatura w środku wynosiła 100 C oraz słychać gdy zrozumiałem, że odkurzacz jest wyłączony a ten dzwięk, który myślałem że jest działającym odkurzaczem wydobywał się właśnie z tych trzech maszyn!
Z temperaturą sobie poradziłęm wstawiając jeszcze większy wiatrak przy maszynach, a jeszce większy hałas postanowiłem poprostu ignorować...Mimo to czułem się jak Pan i Władaca, bo w końcu miałem przecież swoje maszyny, które robią hajs nie? :D Moje koparki w tamtym czasie wyglądały tak:
Koparka rodem z filmików instruktażowych typu "jak wydobywać kryptowaluty domowym sposobem" :) . Po tygodniu pracy sprzętu, wydobyłem coiny o wartości 10$. Stwierdziłem, że niestety jest to mało opłacalny biznes. Zwielkim żalem wyłączyłem maszyny i uratowałem choć trochę przegrzanych komputerów. Po tej przygodzie zacząłem mocno obserwować rynek kryptowalut i opłacalność ich wydobycia. W listopadzie- grudniu opłącalność wydobycia wahała się w granicach 5-6$ czyli tyle ile by było trzeba zapłacić za prąd. Ale po nowym roku nastąpił...
BUM na kryptowaluty...
Na początku tego roku byliśmy świadkami hossy na rynku altcoinów i zarazem mocnych wzrostów BTC. Sytuacja ta trwała przez całą wiosnę a swoje apogeum osiągneła w czerwcu, kiedy to altcoiny i BTC zaczeło mocno spadać. Na początku tego okresu gdy zobaczyłem, że miesięcznie zysk z koparki GPU wynosi 500$, zastanawiałem się nad kupnem takiej prawdziwej koparki z krwi i kości :D Ostatecznie zdecydowałem się na kuno koparki na początku maja. Był to okres, w którym opłacalność wydobycia była w granicach 1000$ miesięcznie, a ceny koparek nadal nie poszły w górę?! Dzień po moim zamówieniu ceny zaczeły szybko rosnąc a czas dostawy koparek był co raz dłuższy. Ostatecznie swoją koparkę otrzymałem po miesiącu i jak się okazało była warta prawie dwa razy tyle ile za nią zapłaciłem miesiąc temu fajnie nie? :)
W następnych wpisach opiszę mój sprzet i dotychczasowe rezultaty pracy mojej koparki. Dowiesz się również czy aktualnie opłaca się inwestować w sprzęt do wydobycia, jakie kryptowaluty ja wydobywam oraz moją strategię kopania.
Zapraszam do śledzenia!
Pozdro!
-------------------------------------
Czy widziałeś już kolejne posty?
#2 Dzień z życia górnika: https://steemit.com/polish/@cryptosokal/2-dzien-z-zycia-gornika
#3 Dzień z życia górnika: https://steemit.com/polish/@cryptosokal/3-dzien-z-zycia-gornika-czyli-czy-naprawde-wydobywanie-kryptowalut-jest-nie-oplacalne