Wczorajszy dzień to przeróbki i wykańczanie instalacji elektrycznej na strychu zaadoptowanym na osobne mieszkanie. Podpinanie bezpieczników, doprowadzenie prądu, gniazdka i włączniki do świątek. Wszystko pokryte w kurzu po polerowaniu więźby dachowej.
Mimo, że się ubrudziłam i sporo nachodziłem po schodach to był to satysfakcjonujący dzień. A wieczorem odbyłem jeszcze freegański wypad razem z i sąsiadką. Sporo cytryn, ziemniaki, ryż, bakłażany, chleb tostowy, banany, zamiokulkas i dracena. Większość żywności była w naprawdę dobrym stanie, wyrzucona przed dniem ustawowo wolnym od pracy.
Dziś chciałem napisać o bardzo często spotykanym błędzie poznawczym zwanym dychotomią myślenia lub fałszywym dylematem. Błąd ten jest bardzo mocno zakodowany w umyśle człowieka dojrzewającego w zachodniej cywilizacji ponieważ jest on multiplikowany przez najbardziej rozpowszechniony nurt religijny.
Chodzi mianowicie o odwieczną walkę dobra ze złem. Nawet wiele osób deklarujących się jako niewierzący wciąż podświadomie zachowuje charakterystyczny sposób postrzegania świata. Niedawno trafiłem na fantastyczny artykuł szerzej opisujący to zjawisko.
Czym więc objawia się ten błąd poznawczy? Światem osoby praktykującej ten styl myślenia rządzą dualizmy, wszystko jest albo dobre, albo złe. Czarne lub białe. Wróg albo przyjaciel. Jak nie z nami to przeciw nam. Giną odcienie szarości, a skrajności są uwypuklane. Jeśli ktoś powie coś o socjalizmem zostanie okrzyknięty marksistą. Osoba kwestionująca demokrację zostanie faszystą. Często jedna z tych opcji uznawana jest za jedyną słuszną prawdę, a druga potępiana niczym zło ostateczne. Stereotypy i mentalne koleiny to pochodne tego błędu poznawczego w najbardziej hardkorowej formie.
Tego typu myślenie znajduje też swoje zastosowanie w chwytach dynamicznych. Pamiętacie wypowiedzi Korwina-Mikke o zamordyzmie w czasach Hitlera? Wszystkie media trąbiły później o tym, że według niego za Hitlera było lepiej. Ooo, bronię Korwina, a więc na pewno na nieco głosowałem i jestem gimnazjalistą. Czujecie to?
Aby zrozumieć pochodzenie błędów pozawczych trzeba wyjść ponad formalną logikę i skierować się w stronę psychologii empirycznej i ewolucji. W tym wypadku uproszczenie wynika z faktu, że nie zawsze mamy dość czasu aby uzyskać pełen obraz sytuacji i działamy w oparciu o to, co jest dostępne. Krytyczne myślenie i zdystansowana analiza sytuacji mogą pomóc znaleźć trzecie rozwiązanie lub dostrzec odcienie szarości.
Błędy poznawcze biorą się z potrzeby optymalizacji przetwarzania informacji w środowisku ograniczonego dostępu do czasu i energii. Pewne sposoby myślenia które w innych warunkach mogły być wydajne wraz ze zmianą środowiska stają się nieaktualne i błędne. Zmiana schematu połączeń to duża (i ryzykowna) inwestycja dla układu nerwowego, a więc często automatycznie wybieramy znane sposoby myślenia.
Błędy poznawcze można podzielić ze względu na to w jakich warunkach powstają:
-za mało dostępnych informacji - brak dostępu do wszystkich danych, luki zostają wiec wypełnione znanym, aby móc w ogóle zareagować, stereotypy, nieuzasadniona ekstrapolacja.
-za dużo dostępnych informacji - informacji jest tak wiele, że nie nadążamy ich przetwarzać i wybieramy część. Ze względu na osobiste uwarunkowania część z nich może wydawać się bardziej istotne, podczas gdy tak nie jest. Efekt kontrastu, tendencja do zapamiętywania informacji podanych na końcu.
-optymalizacja wykorzystania dostępnej pamięci - upraszczamy, aby móc zapamiętać i wykorzystać informacje, po drodze ulegają zniekształceniu, generalizacji, zakłamaniu.
-optymalizacja wykorzystania dostępnego czasu - często działanie w oparciu o niekompletny obraz może być wydajniejsze niż dochodzenie do kompletnego, ze względu na to, że niekiedy trzeba działać szybko, nie zmienia to faktu, że optyka zostaje spaczona.
W kolejnych dniach przybliżę inne błędy poznawcze, z którymi się stykam.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io