Zeszły tydzień przypadł na aferę Euroweek, która została znaleziona i nagłośniona przez Wykopowiczów. Jednak z powodu tego, iż moderacji odbija nie wszystko skończyło się szczęśliwie do końca, dzisiaj porozmawiamy o cenzurze wykopu w kontekście ostatnich wydarzeń.
Cenzura na wykop ogólnie
To nie pierwsza afera na wykop i pewnie nie ostatnia. Najpopularniejszymi tematami afer jest moderator "mtm" (skrót, by nie dało się powiązać z kontem), który zajmuje się cenzurą wpisów o treści prawicowym zostawiając te lewicowe. Oczywiście nie wiadomo kim jest, ale jest przykładem fatalnie działającej moderacji wykopu, która ukrywa się przed użytkownikami.
Niestety bańka frustracji czasem pęka i powstają różnego rodzaju afery - często albo użytkownicy wrzucają memy o moderacji albo wrzucają monotematyczne posty (np. wszystko o zbożu z powodu afery zbożowej).
Afery na Wykop to nic nowego, często się pojawiają, nawet memy są z założycielem mówiącym "Pokrzyczeli, pojęczeli i już po rewolucji".
O co chodzi z Euroweek?
Ja bezpośrednio nie będę opisywał afery, ale jak się rozpoczęła. Oczywiście mogło to być zupełnie inaczej, natomiast tak to opisuję na podstawie "riserczu". Użytkownik mrsknerus zauważył profil Euroweek, czyli spotkania dzieci, na którym mają się uczyć zasad będących na zachodzie Europy.
Ostatecznie na zdjęciach okazało się, że dorośli mężczyźni to często osoby o śniadych kolorach skóry (:P), którzy przytulają lub przymilają się do niepełnoletnich dziewczyn.
Użytkownik mrsknerus dostał bana na rok za udostępnianie zdjęć, który w zasadzie często oznacza permbana, bo kto po roku będzie wracał na serwis?
Oczywiście kolejna afera, z cenzurą, petycja do Michała o to, by wyrzucił moderację i coś z całą sprawą zrobił, jednakże ku niezadowoleniu użytkowników (serwisu społecznościowego) zostało to odrzucone.
Steem nadzieją ludzi?
Część osób zaczęło śledzić sytuację ze Strimi, który ma jednak być za trzy miesiące. Co jednak jakbyśmy promowali Steem? Mamy całkiem zgraną społeczność, wiele nowych rozwiązań wprowadzamy w ramach chociażby Polish, a dodatkowo nie mamy systemu cenzury (w sensie nie ma banów, nie ma usuwania wpisów, a jak spełniasz podstawowe zasady to nawet nikt cię nie kopnie flagą).
Mamy tutaj w porównaniu do wykopu rozwój oddolny - to ludzie tworzą sieć i nadają jej kształt, jedni chcą jej dobra, drudzy przeciwnie, ale ostatecznie każda nasza praca przekłada się na przyszłość platformy.
A skoro tak to chyba czas zacząć promować Steem jako alternatywę dla wykopu? Bez upośledzonej moderacji, sieć czysto społecznościowa. Podejrzewam, że to nasza szansa, szczególnie, że takie posty są u nas wspierane w ramach Perpetuum Mobile).