Chyba każdy słyszał o czymś takim jak "postarzanie produktów", czyli terminu który ma dotyczyć tworzenia przez producentów sprzętu, który możliwie szybko się zepsuje.
W informatyce z powodu Unii Europejskiej powstał całkiem niezły problem z powodu RoHS - ale czym to jest?
Nie jestem ekspertem w tym temacie, więc mogą występować błędy.
RoHS
Przed wprowadzeniem dyrektywy ROHS (Restriction of Hazardous Substances) elektronicy na całym świecie używali do lutowania urządzeń stopu Cyny i Ołowiu. Jednak wiele się zmieniło z wejściem ustawy z 2006 roku, która zakazała używania ołowiu, która celowo była używana, bo jej właściwości likwidowały wady Cyny.
Niestety - Komisarz zabronił co doprowadziło do tego, że sprzęt zaczął podlegać awariom - głównie karty graficzne. Sama Cyna ma swoje wady jak brak elastyczności czy brak odporności na wysokie temperatury, co powoduje "zimne luty".
Najmocniej po tyłku dostały karty graficzne, które pracują w wysokich temperaturach. Wiele osób zaczęło doznawać różnych awarii tego komponentu komputera.
Karty graficzne
Odpalasz jak zawsze swój komputer i zaczynasz dostrzegać "drobną" przypadłość - artefakty na ekranie, nie działa ekran czy działa tylko w podstawowym trybie to prawdopodobnie "coś z kartą graficzną", a przyczyną najczęściej są zimne luty, czyli w sumie awaria stopu cyny (jeśli można tak powiedzieć).
Jednym z najczęściej proponowanych rozwiązań (nie polecam, ale jak ktoś lubi wdychać opary :D) to wrzucić kartę do piekarnika na parę minut co na jakiś czas rozwiązuje problem. Warto wywietrzyć porządnie kuchnię (chyba, że trzymacie piekarnik gdzieś indziej), bo chemia w powietrzu. To rozwiązuje często problem na jakiś czas pozwalając na "roztopienie i zasklepienie się" cyny. Następna awaria może już się nie pojawić, a może za parę dni.
Jest to najtańszy wybór, można iść do profesjonalnego serwisu, który zrobi "reballing BGA" czyli w sumie to samo co piekarnik, ale porządnie wyczyści sprzęt dodatkowo (więc full serwis). Ale to droga impreza ...
Tak więc ...
Spisek komputery na temat postarzania produktów nie musi iść od producentów, a od Unii Europejskiej. Warto dodać, że na potrzeby militarne można używać ołowiu, by sprzęt przetrwał możliwie najdłużej.
Tak dbamy o ekologię - trzeba wyrzucać stare rzeczy zamiast tworzyć nowe, bo jakiemuś urzędnikowi się tak zachciało. Szkoda.
Tekst powstał na podstawie 4 tematu tematów tygodnia - "Centennial Light".