Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? To pytanie już od tysięcy lat zadają sobie ludzie na całej ziemi. Jak trafiliśmy na "skałę" zwaną ziemią i w jakim celu tu jesteśmy? Gdzie następuje nasz koniec?
Ogólnie każdy wie, że jesteśmy ludźmi - gatunek Homo Sapiens. Raczej jak zwierzęta podobne sobie nie mamy bezpośrednich celów życia, ogólnie to rozmnożyć się i budować stado, w którym żyjemy. Jednak natura obdarzyła nas inteligencją, która pozwoliła nam ostatecznie zadecydować o swoim losie w o wiele większy sposób.
Oczywiście każdy człowiek ma własny rozum i chociaż jest on dość prosty do oszukania różnymi "tanimi sztuczkami" to jednak jest niezbędny w dzisiejszym społeczeństwie - społeczeństwie, w którym wręcz wszystko bazuje na wybiciu się na plecach innych. Można to po części nazwać wyścigiem szczurów.
Ale ...
Nigdy nie lubiłem wyścigu szczurów. Ani nie był jakoś specjalnie fascynujący, ani do końca w moim życiu potrzebny. Z drugiej strony zapłaciłem za to dość wysoką cenę w postaci bólu, który mnie ukształtował, gdyż to, że nie jesteś "szczurem" w labiryncie nie oznacza, że ktoś nie będzie się po tobie wdrapywał.
Przez długi okres czasu zawsze myślałem, że mam przyjaciół, na których mogę polegać w trudnych chwilach. Oczywiście to nigdy nie była prawda - oczywiście przyjaciół miałem, ale nie tylu ile sobie wyobrażałem, po prostu jak osiągnęli swój cel to postanowili nagle zniknąć. Na początku byłem tym zrozpaczony, ale z czasem dziękuję Bogu, że tak się stało. Bo widzicie, jeśli nie przeżyjecie takiej sytuacji to nigdy nie będziecie wiedzieli po co druga osoba jest. Bo Was lubi? A może Was wykorzystuje do swoich celów, np. finansowych?
Po raz kolejny sprawdza się przysłowie "Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie". Z drugiej strony jednak "pocieszam się", że te osoby mają swoich przyjaciół, którzy na nich żerują. W pewnym momencie i oni stracą swoją chwałę i potęgę. Może jutro, może za tydzień, może za miesiąc. Myślę, że jest to niekończący się cykl życia.
I am the bone of my sword
Myślę, że niewiele osób wie o co chodzi, ale idealnie pasuje do tematu. Zdanie-klątwa nadana po śmierci pewnego "bohatera", który oddał całe swoje życie, za co zapłacił najwyższą cenę. Mimo to był oddany swojej idei do końca.