Ostatnio w rękę wpadł mi tekst (bardzo fajny zresztą), który pochodził jednak z Weku i został skopiowany na Steem. Zacząłem się zastanawiać (i tutaj prośba - chciałbym, byście też się wypowiedzieli w komentarzach) czy podbijanie takiego tekstu ma sens.
Forki Steema
Forków Steema lepszych czy gorszych mamy kilka - niektóre są wyceniane (głównie na Bitshares), inne często nie są wyceniane wcale. Chyba największym zaraz po Steem projektem jest Golos, który jest ruskim Steemem (coś jak zimna wojna :P).
Z rosyjskimi tekstami nie mamy (zazwyczaj?) wiele wspólnego, więc to nigdy nie był problem.
Ale gdzie jest problem?
Niektórzy mogą się zastanawiać gdzie jest problem we wrzucaniu tego samego tekstu w różne miejsca. Ja widzę tutaj przynajmniej jeden problem (oczywiście pominę np. gorsze rankingi Steema w Google przez to).
Czy jest to moralne?
Wyobraźmy sobie, że nie ma żadnych blockchainów, a jesteśmy redaktorem jakiejś gazety - np. Gameeit (gdzie zarabiamy X złotych). I taki redaktor sobie gdyba - kurczę, gdybym wrzucił ten sam tekst na inne portale branżowe, zarobiłbym 10 razy więcej! I zaczyna to robić, tylko okazuje się, że tak naprawdę nie ma znaczenia dla naszego fana co kupi, bo przecież wszędzie będziemy. Z czasem w ten ślad mogą pójść inni i czasopisma będą różnić się tylko okładką, bo treści będą te same co u konkurencji (przecinek w przecinek).
Dlatego często gazety mają własnych redaktorów, którzy mają umowy na wyłączność.
Czy Weku jest słabym projektem?
To również może być ciekawa kwestia, ale nie od mojej strony, ale od strony blogerów. Mamy ogólnie bardzo wiele platform różnego rodzaju do publikacji treści (na których można zarabiać). I ja osobiście uważam, że jeśli ktoś chce tworzyć swoje materiały oddzielnie na np. Weku i Steem to powinien to robić (w sensie materiał X nie pojawia się na drugiej platformie i vice versa).
Pojawianie się tego samego materiału każe zadać pytanie. Czy (np.) Weku jest dobrą platformą do blogowania czy po prostu wszyscy liczą na szybki zysk i zdumpienie ceny. Jeśli wszyscy tylko liczą na to, że platforma pojawi się na giełdzie i szybko sprzedadzą tokeny to znaczy, że jest to fatalna platforma, w którą nawet w lepsze dni - nikt nie szanuje.
Taka osoba musi sobie zadać pytanie. Czy gdyby mogła wybrać jedną platformę, to wybrałaby Weku? Są osoby, które to zrobiły, więc należy im się szacunek. Większość jednak stoi w rozkroku i nie wie czy Weku to coś dobrego czy nie.
Oczywiście chciałbym znać Wasze zdanie na ten temat - Co Wy sądzicie o monetyzowaniu tej samej treści w wielu miejscach. Zabronić nikomu tego nie możemy (flagować można przez "Spam", ale też nie o to chodzi), ale omijać takie posty i owszem (funkcja Mute działa bardzo dobrze).