Kontynuuję zwiedzanie małego miejscowego muzeum w starej szkole w Pagoi.
Jak już pisałam w poprzednich wpisach, oprócz eksponatów w holu, zachowała się klasa Nauczania Początkowego i biblioteka.
Klasa NP wygląda tak, jakby uczniowie przed chwilą wyszli z niej na przerwę.
Są stare ławki z podnóżkiem, stare podręczniki i pomoce naukowe a nawet popiersie Aleksandra Wielkiego.
Za katedrą na podeście siedzi nauczycielka a obok stoją dzieci. Dwoje z nich ma ubrane obowiązkowe kiedyś mundurki szkolne, trzecie prezentuje chłopięcy strój ludowy.
W klasie jest również gablota poświęcona wieloletniemu nauczycielowi. Można tu zobaczyć ręcznie prowadzony dziennik szkolny i podręczniki.
Cieszy mnie że wszystko jest na swoim miejscu, że pomoce nie zostały zniszczone lub wyrzucone. Pomysł z manekinami działa na wyobraźnię, ktoś miał dobry pomysł i pomyślnie go zrealizował.
Pamiętam takie stare masywne ławki z podnóżkiem z polskiej szkoły, na środku było nawet wgłębienie na kałamarz z atramentem. I tu mam dla Was ciekawostkę, otóż greckie dzieci zawsze piszą ołówkiem a nauczyciel długopisem (najczęściej niebieskim).
Na początku bardzo mnie to dziwiło ale teraz już nie. Dziecko może poprawić każdy błąd a w zeszytach nie ma kleksów, wyrwanych kartek ani uwag nauczycieli na czerwono.
Pierwotnie opublikowano na Grecki Bazar Ewy. Blog na Hive napędzany przez dBlog.