Podczas wczorajszego spaceru zobaczyłam częściowo zamarznięty wodospad, tego jeszcze nie grali...
Wodospad spływa z mojego Giewonta i jest sezonowy czyli zimowy.
Strumień jego wody jest zależny od ilości opadów i czasami jest bardzo widowiskowy, wtedy huk wody słyszę aż w domu.
Mieszkam na Korfu już 20 lat ale jeszcze nigdy nie widziałam zamarzniętego wodospadu, aż do wczoraj. Wygląda na to że mróz był na prawdę silny.
W zimie, kiedy słońce jest nisko, chowa się za moim Giewontem około południa. Kiedy po drugiej stronie góry jest jeszcze słonecznie, w mojej okolicy pada cień i jest oczywiście chłodniej.
Wieczorem w pracy mówiłam klientom o zamarzniętym wodospadzie i wszyscy bardzo się dziwili. Dobrze że zrobiłam zdjęcia i mogłam je pokazać jako dowód bo nie bardzo wierzono mi na słowo.
Bliżej nie mogłam podejść więc skorzystałam z opcji zoom.
Spływającej z góry wody nie było dużo ale jednak częściowo zamarzła.
Dzisiaj nic się nie zmieniło, wodospad nadal jest zamarznięty, mrozik dalej trzyma.
Pierwotnie opublikowano na Grecki Bazar Ewy. Blog na Hive napędzany przez dBlog.