Rzeka płynąca przez Nysę czyli Nysa!(zdjęcie własne z pokładu samochodu).
Leje i leje z przerwami, zaliczyliśmy kilka ładnych oberwań chmur.
Powstała gigantyczna ilość pierogów (2/3 jeszcze w postaci samego farszu). Przeszkadzałem na ile się dało.
Nie ominęła mnie przejażdżka oto więc jeszcze raz WIEŻA Ziębicka w Nysie!
I bonus taka bajer przyprawa jakoś się tu z okolic przedostała (coś już kiedyś od nich widziałem, recenzował nie będę bo nie kupiona).