Trzeci dzień fuchy. Kolega, który jest dosyć obrotny w wynajdowaniu różnych zajęć poinformował mnie niespodziewanie we wtorek, że potrzeba osób do noszenia różnorakiego wyposażenia restauracji. Ostatnie dwa dni złożyły się w jakieś 6,5 h (dziś w czwartek 14-17:40) lepsze to niż nic.
We wtorek działaliśmy popołudniu na ul Długiej, ciekawa przestrzeń - budynek siedziba dawnej spółki Hartwig i zabytkowa winda mająca około 120 lat, którą zwoziliśmy lady gastronomiczne i inne utensylia do piwnicy.
Dzień drugi to działania na ul Kamiennej i w wielkich magazynach po-kolejowych - mniej ciężkiego noszenia ale za to zabawa ze zdejmowaniem krzeseł i poduszek z wewnętrznego daszku w magazynie, czyli akrobacje na i przy drabinie
odbył się też wernisaż wystawy Wisła Rekreacja w pałacu Krzysztofory na rynku - bardzo udany, choć mam potrzebę obejrzenia wystawy w spokojniejszych okolicznościach - bez tłumu znajomych i przypadkowych zainteresowanych wespół-odbiorców
https://histmag.org/Wystawa-Wisla-Rekreacja-w-Muzeum-Krakowa-Plynie-Wisla-plynie-23906
https://muzeumkrakowa.pl/wystawy/wisla-re-kreacja
wziąłem też udział w etno-jam session w kultowym Pubie pod ziemią na miodowej (przy okazji urodzin znajomej ) niestety przestrzeń do muzykowania jest tam dość skromna , ale ogólnie było OK.