Pamiętam doskonale czasy kiedy w przepastnych galeriach Muzeum Narodowego w Warszawie można było od czasu do czasu spotkać jedynie wycieczki szkolne i przypadkowych turystów, ale zwykle świeciły one pustkami. Muzea w epoce transformacji były kłopotliwym spadkiem po XIX wieku. Dziś sytuacja jest krańcowo inna. Muzea nauczyły się angażować wyobraźnię widzów. I to co chcą powiedzieć jest istotne dla naszej teraźniejszości i przyszłości. Poniżej fragment bardzo ciekawej książki-wywiadu z Robertem Kostro.