Pisanie tego posta nie będzie dla mnie przyjemnością, ale należy go napisać i niniejszym to czynię. Ostatnio wśród naszej polskiej społeczności (ale jak się okazuje nie tylko) zrobiło się głośno w temacie upvotowania swoich własnych postów i komentarzy przy pomocy multikont. Głównie chyba za sprawą tego posta. Ja wprawdzie przeczytałem go dopiero dzisiaj, ale dał mi on wiele do myślenia. Wnioski jakie z niego wyciągnąłem oraz to, że zaczęły do mnie docierać sygnały, że niektórzy współużytkownicy systemu zaczynają mieć wątpliwości co do moich działań sprawiły, że muszę głośno i przed wszystkimi przyznać, że zacząłem nadużywać głosowania na swoje własne komentarze.
Wychodząc z założenia, że nikomu nie robię tym krzywdy i widząc, że sporo osób tak robi, przyjąłem, że jeśli w danym dniu nie znajduję treści, które uznam za warte podbicia, to dostępny w danym dniu voting power przeznaczę na głosowanie na swoje własne komentarze. Uznałem, że lepiej robić tak, niż pozwolić aby głosy się zmarnowały. W tym miejscu muszę wspomnieć, że dotarły do mnie także głosy, iż z premedytacją czekam, aż posty “ucichną” i wtedy podbijam swoje komentarze - to muszę jednak z całą stanowczością zdementować i powiedzieć, że nigdy nie miałem takiej intencji. Być może takie wrażenie sprawiło to, że jeśli już głosuję to na komentarze, które są bliżej terminu payoutu niż dalej - jednak nie było to działanie intencjonalne i absolutnie nie miało na celu ukrywania moich działań, jak sugerują niektórzy.
Nie zmienia to faktu, że wbrew temu co myślałem, działałem na szkodę całego systemu, w tym również polskiej społeczności. Mój głos jest wart niewiele, ale wspomniany wyżej post przypomniał mi, że to wszystko to wspólna pula. I mimo, że skala mojego samo-głosowania, nie dorównuje temu, co wyprawiają niektórzy, czuję się z tym źle.
Nie będę się więcej rozpisywał, pochylam głowę i deklaruję poprawę. Tylko co mogę zrobić? Na pewno wykorzystać swój głos inaczej. Najlepiej przy okazji wspomagając polską społeczność. Po jednej prywatnie przeprowadzonej rozmowie z jednym z naszych wspólnych kolegów doszedłem do wniosku, że jedynym sposobem, aby nie przebijać się przez wiele postów, które pojawiają się pod naszym głównym tagiem (na co zwyczajnie nie mam czasu ze względu na rodzinę i pracę) jest głosowanie na posty, które i
codziennie selekcjonują i wysyłają do zagranicznych kuratorów. Skontaktuję się z nimi na czacie i spróbuję wypracować jakiś sposób na uzyskanie dostępu do codziennej listy takich postów. Jeśli macie jakieś inne uwagi, sugestie czy pomysły, to chętnie je poznam.