Fajny, nie? ^^ ;)
Cześć, jestem Jacek, mam 18 lat i jestem dumny być częścią rewolucji, która dzieje się na naszych oczach. A może to ewolucja? To wszystko zależy od tempa, z jakim decentralizacja ogranie świat i jeśli nikt, komu nie jest to na rękę, w tym skutecznie nie przeszkodzi.
Zawsze czułem potrzebę podzielenia się moimi przemyśleniami z innymi. Ostatnio przeczytałem artykuł o internecie 3.0. Pochodził ze Steemit, a że zrobił na mnie spore wrażenie, to postanowiłem zapoznać się z tą platformą lepiej. Teraz już chcę się z nią zaprzyjaźnić na stałe. Widzę w niej wielki potencjał i jestem pewien, że to nie zwidy. No i mam nadzieję, że jak dorzucę tutaj czasem swoje "trzy grosze" to się nie obrazicie.
Użytkownikiem internetu jestem może od 10 lat. Pamiętam, że to był wyjątkowy moment, gdy pierwszy raz uruchomiłem przeglądarkę. To było coś nowego. Inny świat. Nie wiedziałem co chciałbym wyszukać najpierw. Pierwsze hasła były związane z zainteresowaniami - informatyka, historia i gry. Dla 8 latka to była kopalnia wiedzy i oczywiście rozrywki. Nie miałem szczęścia być częścią internetu 1.0, jeśli tak to mogę nazwać. Trafiłem prosto do 2.0. Najpierw na YT, potem do świata serwisów społecznościowych. Pamiętam jak założyłem konto na naszej-klasie. To był pierwszy przypadek załamania mojej prywatności. Zacząłem istnieć w sieci pod prawdziwą tożsamością. Następny był FB. To było wspaniałe. Wtedy. Teraz już mam na to inny pogląd. To jest chore.
Już nawet pomijając to, że niektórzy przenoszą całe swoje życie do sieci. Gorszy jest fakt, że ktoś bierze nad nim kontrolę. Fakt, że Mark Cukierberg wie co lubię, czym sie interesuję, czego słucham i co mi się podoba. Pewnie nawet wie do kogo wzdycham. Pokazuje mi to potem w inteligentnych reklamach, które przedstawiają właśnie to, co chciałbym akurat widzieć. Ale nie sprawia mi żadnej to przyjemności. Wręcz mnie to przeraża. Na szczęście widzę cień nadziei w nowym zdecentralizowanym internecie, który powstaje i rośnie w siłę.
Od około 6 miesięcy inwestuję w kryptowaluty. To sprawiło, że zainteresowałem się technologią blockchain i wszelkimi nowinkami z nią związanymi. Pochłonęło mnie to całkowicie przez 1 miesiąc, a że jestem licealistą to ledwo zdałem semestr, ale było warto. Nie ma dla mnie dnia, którego częścią nie byłoby krypto. Niestety FB też. Z niecierpliwością czekam, aż ludzie otworzą oczy i całą lawiną ruszą w kierunku, raczkującego jeszcze, internetu 3.0, łącznie ze mną, bo cały czas jestem jedną nogą w kanale ściekowym, jakim jest dzisiejszy internet.
Nie wiem jak moje pisanie się przyjmie, ale co mi tam. Ten wpis był w zasadzie o wszystkim i o niczym. Taki miszmasz. Serdecznie pozdrawiam Tych, którzy poświęcili czas na przeczytanie i życzę miłego wieczoru, a może i dnia, albo dobranoc, zależnie od tego kiedy czytacie. Może kiedyś będą mnie czytali dniami i nocami :)
To były moje pierwsze "Trzy grosze".
Pozdrawiam!