Kiedyś już jeden post stworzyłem o Depresji pora na drugi mam nadzieje ze zaciekawi was.
Witam i zapraszam do przeczytania.
XXI wiek przyniósł wielki bum technologiczny, ale w tym całym szaleństwie ludzie zaczęli się gubić.
Jedni mówią ze depresja to nic przecież każdy ma ja od czasu do czasu i każdy może wyjsc z tego z podniesionym czołem.
No właśnie, żeby ta cała ideologia była tak prosta.
Wiele bym dał bym miał zwykle myśli jak zwykli ludzie, ale nie da się, przychodzi wieczór i zaczyna się istny festiwal kina z pokazem najgorszych rzeczy których każdy gdzieś szufladkuje.
Czy da się z tym jakoś żyć?
Owszem, ze wszystkim da się żyć tylko ze to taka tykająca bomba nigdy nie wiesz kiedy staniesz się się ofiara.
Blog mój często traktuje jako terapie, gdzie mogę się z czymś podzielić o czymś napisać i wiem ze ktoś to czyta, dzięki czemu niekiedy pojawi się uśmiech.
Czy ludzie z depresja chodzą na czarno i maja czarne myśli niczym sataniści?
Chodzę wzglednie normalnie ubrany chociaż nigdy się nie uśmiecham a dzieci na mój widok uciekają (ale to ze względu na twarz moja)
Czarne myśli są ukrywane za wieloma maskami, bo lepiej kogoś rozśmieszać niż dzielić się smutkiem.
Niekiedy jest strasznie ciężko wstać i zrobić chociaż jeden krok by iść na zakupy.
Czy z kimś o tym rozmawiałem?
U mnie jest niestety zasada ze każde słowo może być użyte przeciwko tobie i nie raz się o tym przekonałem.
Wiec tutaj się udzielam jakoś ktoś kogo znacie i nie znacie ktoś kogo widzicie lecz nie osadzacie.
Obserwuje społeczeństwo i ludzi i często dusze się tym całym złem wokół mówię sobie ze nie pasuje tu, ze ten świat jest nie taki jaki powinien być.
Sny
Sny miewam bardzo rzadko a jeśli mam już to są tak pozytywne, ze często żałuje ze się budzę i rzeczywistość bije po twarzy.
Cele
Nigdy nie miałem żadnego celu w życiu.
Marzenia
Wole nie mieć marzeń bo często było tak ze nawet coś blachęgo nie potrafiło się spełnić wiec trochę bez sensu wyobrażać sobie wycieczki czy inne rzeczy.
Jak wyglada walka z depresja
U mnie często to maskowanie tego aż do momentu wieczoru kiedy już nie ma jak maskować i wyłazi wszystko na wierzch. I łzy ciekną. Niekiedy zastanawiam się później czemu akurat.
Dokonania
Najgorsze w tym wszystkim ze jedyne dokonanie to ten blog gdzie jestem na różnych etapach depresyjnych od takich ze dało się zakryć po coraz cięższe.
Nie osiągnąłem nic nie napisałem książki. Nie zdobyłem Nobla czy tez nie jestem Królem Polski. Jestem pusta kartka na wietrze która wiatr lekko dmucha raz w gore i jest lepiej a raz na dół i ciężej się oddycha tym wszystkim.
Silna wola
Tak jeszcze jest gdyby nie było jej to już dawno bym zniknął.
Czy kiedyś będzie lepiej?
Wątpliwe bardzo to wątpliwe już nie raz na moment poczułem się lepiej by później już było coraz gorzej.
Szczęście?
Tak miewam niekiedy uda mi się coś wygrać w zdrapkach
Radość?
Cieszę się kiedyś ktoś się cieszy wtedy i mnie to cieszy
Rozrywka
Słucham muzyki i niekiedy przeczytam książkę bądź komiks dawno nie widziałem filmu jakoś brakuje mi sił.
To post który nie musisz oceniać czy komentować jeśli uważasz ze nie podoba ci się. Chciałem się kolejnym elementem siebie podzielić. Taka forma mi się najlepiej sprawuje w tego typu sprawach. Z góry dziekuje jeśli dotarłas/es tuta to wiele znaczy ze udało ci się przeczytać moje bazgroły.
Tym razem post poświęcony użalaniem się nad sobą i nie dziekuje za kopy w dupe i wzięcie się w garść :)
Pewnie posty co jakiś czas będą się pojawiać chociaż może już o innej tematyce dużo ciekawszej niż ja.