Cześć :)
W dzisiejszym poście na moim blogu chciałbym przyjrzeć się produkcji pt. "TO". Film został nakręcony na podstawie książki napisaną przez znanego pisarza Stephena Kinga, która istnieje pod tym samym tytułem. Powieść zaliczona do gatunku horroru wydana została w 1986 roku. Ekranizacja książki miała miejsce w 1990 roku, następnie w 2017, dwa filmy dzieli 27 lat, jeżeli już jesteście po lekturze lub po zobaczeniu filmu zrozumiecie jakie znaczenie ma liczba wspomnianych dwudziestu siedmiu lat.
źródło: filmweb
Muszę przyznać, że była to moja pierwsza styczność z tym tytułem i nie miałem okazji przed obejrzeniem filmu przeczytać książkę, ani zobaczyć produkcję z 1990 roku, lecz wywarł na mnie ogromne wrażenie. Film był nie do końca przerażający, szczególnie tak jak wyżej wspomniałem został zakwalifikowany jako horror.
Postać Pennywisa (tj. złowieszczego klauna) została świetnie wykreowana i pomimo tego, że film sam w sobie bardzo mnie nie wystraszył (może przez to, że za dużo filmów z tego gatunku mam za sobą) sama postać klauna wywołała ciarki na moich plecach. Jako ciekawostkę dodam, że aktor grający Pennywisa tj. Bill Skarsgård jak i członkowie filmowego "Klubu Frajerów" nie mieli styczności do czasu pierwszego spotkania. Było to polecenie reżysera aby wzbudzić jeszcze większy strach w nastolatkach znanych nam z filmu.
źródło: multikino
W filmie przez cały czas towarzyszy nam bardzo ciekawa historia, która porwała mnie na czas trwania całego filmu. Produkcja w dniu 06.10.2017 znajduje się na 15. miejscu w rankingu top 500 na portalu Filmweb, jeżeli chodzi o 2017 rok, co jest bardzo dużym osiągnięciem dla horroru, ponieważ gatunek ten moim zdaniem jest bardzo krytycznie oceniany, a poza tym jest naprawdę mało dobrych produkcji, które mają wzbudzać grozę.
Jeżeli chodzi o moją opinię to na pewno polecam każdemu, kto jest fanem horrorów jak i wybitnego pisarza jakim jest Stephen King. Świetnie spędzony czas bez grymasu na twarzy z wizerunkiem klauna, który chodził za mną aż do następnego dnia po zakończeniu przygody z filmem.
ps. Wiecie, że ten uśmiech to nie efekty specjalne, prawda?
źródło: highsnobiety.com