Narodowa gala boksu okazała się totalną klapą większość walk nie powalała na kolona najlepsze okazały się walki w formule K1 oraz walka Norberta Dąbrowskiego 22-7-2 (9Ko) 50 na boxrecu z Robertem Talarekiem 20-13-2 (13Ko) 60 pozycja na boxrecu.
Reszta walk była ospała bez jakichkolwiek emocji lub kończyły się udawanymi kontuzjami tak jak walka Izu Ugonoha z Fredem Kassi szkoda tylko tu Izu który widać że był bardzo dobrze przygotowany i liczył na efektowne skończenie pojedynku.Nudą też wiało w Walce wieczoru Artura Szpilki 21-3 (15Ko) z Domicikiem Guinnem który okazał się workiem treningowym i ograniczał się do 3 ciosów na rundę nie wspominając o organizatorze całej gali czyli "El Testosteronie" Najmanie który poddał walkę nie mając już siły po pierwszej rundzie widać że Marcin się już zniechęcał do dalszej walki oddychał coraz ciężej i wiedział że walka może się zle się dla niego skończyć dlatego symulował kontuzję jego największej broni czyli prawej ręki no cóż nic nie trenując tylko wcinając ciastka i inne smakołyki nie da rady zrobić formy nawet na jedną porządną rundę więc nie ma tu czego komentować.
Z innych zródeł dowiedziałem się że sprzedaż Biletów wyniosła 17k podobno liczba ta może być zawyżona bo ludzie z hali mówią coś około 7k ale raczej prawdy się nie dowiemy , szkoda że gala się nie udała ale następnym razem może być lepiej i życzmy kolejnej tak dużej imprezy na PGE Narodowym.