Problem przegrywających jest w psychice. Najpierw trzeba się nauczyć zarabiać na 500 zł i małym lewarku (max x10) a nie porywać się na x100. Wsparcie i opór i trendy to pomoce w podejmowaniu decyzji. Kluczem jest obserwacja rynku i cierpliwość. Mało kto rozumie, że brak pozycji na rynku to też pozycja na rynku. Wejścia lub setupy do wejścia zdarzają się niezbyt często. Przez 10 lat na forex nauczyłem się najbardziej odmawiania sobie zajęcia pozycji i to mi najwięcej dało zarobić.
Branie kredytu żeby się odkuć, to czysty kretynizm. Zawsze istnieje ryzyko 2% ruchu i straty kapitału, ale jest kilka zasad, które dają przewagę. Nie ma idealnego stylu gry.
RE: Przemyślenia bardzo ulotne - wstęp