Byłbym policjantem myśli pewien Bronek;
Lecz wszystkie posadki są już obsadzone.
Idź bracie na Steemit, tam trzeba szeryfów;
By łapać przestępców wedle woli vipów.
Vipy potrzebują nowych niewolników;
By doznać radości z profitów bez liku.
Biedni ci Steemianie, szukali wolności;
Lecz stary porządek tutaj też zagościł.
Wyszli poza państwo szeryfowie dzielni;
Na Steemicie siedli i rządzą udzielnie.
A wielu Steemianów lubi tych fornali;
Bo za swoje notki cukierki dostali.
Tak urasta dyktat starej poprawności;
Niszcząc wszelkie nowe przejawy wolności.
Więc mogą meldować funkcyjni udzielni;
Odzyskaliśmy Steemit i jesteśmy wierni.
Ale komu wierni, powiedzieć nie mogą;
Bo to nielegały na Steemit i z trwogą.
Trwogę w sercach mają, bo czują podskórnie;
Stłumiona kreatywność nie wróci powtórnie.
Jak to w polityce, mówią: "damy radę"
Lecz system upada, bo ma wielką wadę.
.