When we think of southern Italy and Calabria in particular, most of us probably first picture beautiful landscapes, postcard-perfect views and stunning cliffs, which you have already had the chance to see on my profile. However, while staying in that region, we wanted not only to visit the most famous attractions but also to discover the true face of Calabria—the side that rarely appears in travel guides, yet has the power to capture your heart.
One such place was the town of VIBO VALENTIA. It was located not far from where we were staying, making it a perfect choice for a day trip. We did not find crowds of tourists there. Instead we found an atmosphere that felt unmistakably Italian. Everyday conversations taking place on the streets, people returning home with their shopping, cafés and old buildings with characteristic balconies that seem to belong to another era.
We were even a little lucky and happened to visit on market day. To our surprise, the prices were incredibly low. The only thing we could regret was that we could buy at most one or two items, as we had flown there with hand luggage only.
Kiedy mówimy o południowych Włoszech, a w szczególności o Kalabrii, większość z nas w pierwszej kolejności na pewno pomyśli o przepięknych widokach, pocztówkowych kadrach i wspaniałych klifach, które już też mieliście okazję zobaczyć na moim profilu. Będąc jednak w tamtych rejonach zależało nam nie tylko na zobaczeniu tych najciekawszych atrakcji, ale również na poznaniu prawdziwego oblicza regionu, takiego, które nie pojawia się zbyt często w przewodnikach, a które potrafi ująć za serce.
Dokładnie takim miejscem było miasteczko VIBO VALENTIA. Znajdowało się ono w niedalekiej odległości od naszego miejsca zakwaterowania. Także idealnie wpasował się w nasz wybór. Nie znalazłyśmy tam tłumów turystów. Za to panowała tam niezwykle włoska atmosfera. Zwykłe rozmowy na ulicach, ludzie wracający z zakupów, kawiarnie i stare kamienice z charakterystycznymi balkonami, które pamiętają zupełnie inne czasy.
Miałyśmy nawet trochę szczęścia i natrafiłyśmy akurat na targ, ku naszemu zaskoczeniu ceny były naprawdę bardzo niskie. Mogłyśmy tylko żałować, że możemy kupić maksymalnie dwie rzeczy, gdyż przyleciałyśmy tylko z bagażem podręcznym.
VIBO VALENTIA may look like a quiet provincial town today, but its history began in ancient times when the Greeks founded a colony here called Hipponion in the seventh century BC. The city quickly became an important trading center of Magna Graecia and, over the centuries, came under the rule of various civilizations, including the Romans, Byzantines, Normans, and Spaniards.
VIBO VALENTIA is situated on a hill, which is why many of its streets climb steeply uphill. This can make walking around a little tiring, but at the same time it offers opportunities to admire the surrounding landscape and, on a clear day, even catch glimpses of the Tyrrhenian Sea coastline. Unfortunately, I had not checked in advance where the best viewpoints were located, and somehow we never managed to find them on our own. That was probably because we tended to choose the less steep routes whenever possible.
Above the town stands the Norman-Swabian Castle, which was built in the sixteenth century. Unfortunately, we did not manage to visit the castle either, as we simply did not have enough energy left to climb even higher. It was the last day of our trip, and during those few days we had already covered quite a lot of kilometers on foot.
VIBO VALENTIA wygląda na bardzo spokojne, prowincjonalne miasto. A jego historia zaczęła się już w starożytności, kiedy to w siedemnastym wieku przed naszą erą Grecy założyli tutaj kolonię o nazwie Hipponion. Miasto to szybko stało się ważnym ośrodkiem handlowym Wielkiej Grecji. I kolejno przez wieki przechodziło pod panowanie
VIBO VALENTIA położonE jest na wzgórzu. Dlatego też wiele ulic prowadzi stromo pod górę, czyniąc tym samym spacer nieco męczącym, ale z drugiej strony dając również okazję, aby podziwiać panoramę okolicy, a przy dobrej pogodzie nawet fragmenty wybrzeża Morza Tyrreńskiego. Niestety wcześniej nie sprawdziłam sobie, w których dokładnie miejscach można zobaczyć te widoki, a same jakoś tam nie trafiłyśmy.Pewnie dlatego, że wybierałyśmy mniej strome podejścia.
Nad miastem znajduje się również zamek normańsko-szwabski, który został zbudowany w szesnastym wieku. Zamku jednak również nie udało nam się zobaczyć, gdyż zabrakło nam już sił, aby wspiąć się jeszcze wyżej. Był to ostatni dzień naszego zwiedzania, a przez te kilka dni zrobiłyśmy naprawdę już sporo kilometrów.
I must admit that places like this often stay in my memory longer than postcard-perfect views. I truly value authenticity, and VIBO VALENTIA is exactly that. You can stroll peacefully through its streets, observe the daily lives of its residents, and experience the unique atmosphere of a town that lives far away from the tourist crowds.
Muszę przyznać, że właśnie takie miejsca często zapadają mi w pamięć bardziej niż pocztówkowe widoki. Bardzo cenię sobie autentyczność, a VIBO VALENTIA jest właśnie takim miejscem. Możemy spokojnie spacerować ulicami miasteczka, obserwować codzienne życie mieszkańców i poczuć niezwykłą atmosferę miasta, które żyje własnym rytmem z dala od turystycznego zgiełku.
This is my entry for PhotoFeed Contest - Street Photography Round 171
My Instagram : https://www.instagram.com/ciezarowka_przez_obiektyw/
My Facebook : https://www.facebook.com/ciezarowkaprzezobiektyw/
My Shutterstock : https://www.shutterstock.com/pl/g/Dotka
My 500px : https://500px.com/p/dtobor?view=photos
My WorldMapPin : https://worldmappin.com/@ladytruckview
💬 Thank you for every upvote, comment and moment you share on my journey! 🙏
This post is based on my own experience and original photography. AI was used for grammar correction and for supporting the translation process.