Na początek wycinek z artykułu z polskiej wikipedii:
"Porażenie przysenne (paraliż senny, paraliż przysenny) – stan występujący podczas zasypiania lub rzadziej podczas przejścia ze snu do czuwania, objawiający się porażeniem mięśni (katapleksja) przy jednoczesnym zachowaniu pełnej świadomości.
Osoba doświadczająca paraliżu przysennego ma wrażenie ogarniającej niemocy, nie jest w stanie wykonać żadnych ruchów ani mówić. Zjawisku temu towarzyszą zazwyczaj bardzo nieprzyjemne doznania psychiczne, takie jak wrażenie ogłuszającego dudnienia lub dzwonienia w uszach, bezwładnego spadania, wykręcania ciała, przygniecenia klatki piersiowej lub kończyn. Prawie zawsze towarzyszy mu przyśpieszony rytm serca oraz uczucie strachu. Podczas paraliżu możliwe jest również występowanie różnego rodzaju halucynacji, zarówno wzrokowych, słuchowych, jak i dotykowych."
Wydaje mi się, że czasem mam paraliż przysenny. W moim przypadku prawie zawsze jest to podczas przechodzenia ze snu do czuwania, nie tak jak podaje wikipedia podczas zasypiania. Nie ma u mnie żadnej regularności w jego pojawianiu się. Wydaje mi się, że nie miałem paraliżu przysennego gdy byłem dzieckiem, choć równie dobrze mogłem nie zwracać na to uwagi lub zapomnieć.
Oto przykłady "snów" jakie mi się podczas tego zjawiska przydarzały:
- ogromny pająk chodzący po moim ciele;
- duszenie się z powodu przygniecenia głowy przez wielką, ciężką i gęstą poduszkę;
- duszenie się z powodu zamknięcia głowy w jajowatej sztywnej komorze;
- tonięcię w wodzie;
- wreszcie - zdecydowanie najczęściej pojawiająca się wersja - bezwładne spadanie w powietrzu w otchłań/przepaść itd.
Link do grafiki: https://www.deviantart.com/daniel-morpheus/art/Phobia-784783946
#bilpcoin - for test