Cześć
Chciałem Wam pokazać kilka zdjęć z Doha, stolicy nomen omen zamkniętego kraju. Zeszłym rokiem udało mi się spędzić tam 3 dni. Zaraz opiszę czemu te 3 dni były słabe :).
Na początek widok z i na Al Corniche, wizytówka Doha:
Występuje tutaj mocny kult władzy, na zdjęciu od lewejwidzimy byłego emira (Hamad) oraz jego syna, obecnego emira Kataru. Takie portrety można spotkać w wielu miejscach, to akurat było w hotelu.
Teraz najciekawszy smaczek, czyli Katara beach. Segregacja na plaży (single mają osobną część plaży, rodziny osobną), wszędzie kobiety podczas kąpieli muszą być zakryte aż do kostek i aż do przegubów na dłoniach.
Zdjęcia robione telefonem, wobec czego nieprofesjonalne :)
Generalnie cały 3 dni siedziałem w hotelowym basenie, brak rozrywek, brak rzeczy do zwiedzania, alkohol dostępny, jednak bardzo ciężki dostęp, żeby wejść do knajpy gdzie serwują alkohol, musisz być trzeźwy i dać zeskanować paszport :)
Zamknięty kraj, masa robotników z Indii, Pakistanu, kobiety z Filipin, Ukrainy. O warunkach pracy w Katarze można sobie poczytać na internecie, zwłaszcza robotników z krajów "Trzeciego świata".
Podsumowując - ja nie wrócę