Zawsze miałam talent do pieczenia ciast, lub po prostu szczęście, bo zawsze wychodziły smaczne i bez zakalca :) Gorzej było z różnego rodzaju ciasteczkami. Nigdy, naprawdę nigdy mi nie wychodzą z wyjątkiem tych jedynych.
Jest to pewnie zasługa przepisu - jest banalnie prosty i nie wymaga wielu składników.
✔️250g twarogu (takiego jak na sernik)
✔️250g mąki pszennej
✔️250g masła
✔️Ok. 25g cukru waniliowego
✔️2-3 średniej wielkości jabłka
Umyte i obrane jabłka należy pokroić w około 0.5 centymetrowe plasterki.
Z twarogu, mąki, masła oraz cukru wyrabiam ciasto o gładkiej konsystencji. Jeżeli ciasto będzie zbyt wilgotne, będzie kleiło się do rąk - należy dodać więcej mąki.
Ciasto rozwałkowuję na grubość około 3mm
Szklanką wykrajam kółka
Na każdy kawałek kładę jabłko i przykrywam drugą częścią ciasta
Tak przygotowane ciasteczka układam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza i piekę około 10-15 minut.
Zarumienione ciasteczka pozostawiam do ostudzenia :)
A do ciasteczek nie może zabraknąć…
Pysznej kawy oczywiście :)
Dni robią się coraz chłodniejsze, więc trzeba się jakoś rozgrzać.
Składniki
Jedne espresso lub 100 ml zaparzonej kawy rozpuszczalnej
100 ml mleka
50 ml Malibu
Starta czekolada do posypania
Ew. Bita śmietana
Do wysokiej szklanki nalej Malibu, dodaj kawę i mleko.
Wierzch kawy posyp startą czekoladą.
SMACZNEGO! ☕