Czy to my sfinansujemy badania nad szczepionką, którą nam później pod przymusem podadzą?
Merkelowa potrzebuje 8 miliardów.
Jak czytamy w gazeta.pl, kanclerz Niemiec włączyła się w promocję szczepionki na koronogrypę. Co ciekawe skoncentrowała się nie nad innymi badaniami nad lekiem, a właśnie na szczepionce. Według jej obliczeń potrzeba 8 miliardów na jej opracowanie. To ciekawe, bo niektóre firmy farmaceutyczne podały, że są już w fazie testów na ludziach. Na co więc pójdą te miliardy i kto sfinansuje całe te przedstawienie? No przecież nie Deutsche Bank, który "umoczył" na derywatach więcej niż wynosi PKB Niemiec. Wygląda na to, że ludzie zostaną "skasowani" dwa razy. Najpierw zapłacą za badania, a później za podanie szczepionki. Nie ma znaczenia czy chcesz czy nie chcesz się ukłuć...
Kto da więcej?
Kraje licytują się, kto więcej przekaże na wynalezienie szczepionki. Merkel "daje" 525 milionów, Macron 500 baniek, ale jak B.Gates chciał poczuć się premier Norwegii, który rzucił kwotą 1 miliarda! Polska wraz z krajami z Grupy Wyszehradzkiej wygląda na tym tle blado ze swoimi 3 milionami.
3 500 funtów za przyjęcie zarazy?
W Wielkiej Brytanii oszaleli. Queen Mary BioEnterprises Innovation Centre płaci zdrowym ludziom za to, że przyjmą super, mega groźną chorobę zakaźną, a mianowicie koronawirusa i zostaną na kwarantannie przez dwa tygodnie. Czyżby nie wiedzieli, że ich testy mogą zdziesiątkować ludność?
Czy szczepionka na Covida będzie najdroższą w historii? Jeżeli będzie przymusowa to nie ma co do tego wątpliwości. W końcu pieniądze wpompowane w pandemię strachu muszą się zwrócić.
Korzystałem z:
http://swiatlekarza.pl/ewolucja-kosztow-szczepionek/
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Miliardy-na-szczepionke-przeciw-koronawirusowi-7876578.html