"Emocji nie należy nakładać na proces myślowy. "
To nie jest kwestia powinności lub jej braku tylko faktów. Nie ma myślenia pozbawionego emocji, chyba że u ludzi z bardzo ciężkim autyzmem.
"Za dużo ludzi miało za mocno wbitą złą definicję egoizmu."
Nie ma czegoś takiego jak zła definicja, bo nie ma czegoś takiego jak "definicja w ogóle". Definicje są zawsze na gruncie jakiejś teorii, a "marketing" Rand jest przyznaniem, że odleciała ze swoją gierką słowną i że niezbyt rozumiała, że miesza etykę, psychologię i prakseologię.
"Nie mam żony ale i tak mogę o małżeństwie mówić i to całkiem obiektywnie, jeśli jak-naj-obiektywniej zbierałem i analizowałem dane o małżeństwie. Kanibalem też nie jestem i nie byłem, a jednak mogę i (nawet) powinienem ich oceniać."
Eee, co? Mówiłem o Rand.
RE: Jakub Wozinski – Liberalizm to nie wolność. Recenzja