Kilka dni temu dodałem filmik o tym jak zostałem statystą na planie serialu "Drogi Wolności".Wtedy zagrałem rabina.
Dwa dni po tym wydarzeniu, udało mi się załapać ponownie do tej produkcji. Tym razem zagrałem bojówkarza. Nie pytajcie co to za bojówki - bo nie wiem. Wszytstko wyjdzie przy oglądaniu serialu we wrześniu.
Dziś wam opowiem, jak wyglądało nagranie sceny z bojówkami.
Jako bojówkarze musieliśmy być na miejscu dosyć wcześnie. Po ubraniu się w przygotowane dzień wcześniej ciuchy, pan zabrał nas busem na miejsce planu filmowego.
Okazało się, że według scenariusza, odgrywamy w lipcu, scenę która dzieje się w marcu 1921. Jak wiadomo, miało być zimno.
Ekipa techniczna przygotowała uliczkę pomiędzy dwoma budynkami, obsypując ją sztucznym śniegiem.
Po ustaleniach co i ja mamy robić przyszedł czas na próby sceny. Ja zagrałem szefa bojówkarzy. Dodatkowo, jako jedyny palący dostałem od filmowców garść cygaretów, które miałem palić. (hehe)
Wyobraźcie sobie bieganie z bronią po planie w upale 30 stopniowym, w ciepłych ciuchach, a ty jeszcze musisz udawać, że jest ci zimno.
Nagranie tej sceny z aktorami zajęło nam około 3 godzin. Było wiele dubli. No ale udało się.
Nie powiem, były wpadki.
Jedną z takich wpadek była sytuacja taka: Ja wbiegam do budynku, w którym się aktorzy schować. No ale ktoś, za wcześnie dał nam hasło byśmy ruszyli i się okazało, że aktorzy nie zdążyli się jeszcze schować. Ja stoję z bronią wycelowaną w kamerę, a tu przede mną aktor. Stanąłem jak wryty. Taka niespodziewajka. Aktor, który odtwarzał postać zobaczył mnie i podniósł ręce w geście poddania się. Ekipa cała w śmiech.
Ogólnie podsumowywując, było naprawdę świetnie na planie. Z planu wróciłem zmęczony, cały spocony, ale też i zadowolony.
Mam nadzieję, że mojej sceny nie wytną w montażu.
Aha. Przed samymi zdjęciami miałem mały wypadek, gdyż w miejscu gdzie się przebieraliśmy, były bardo śliskie schody, a moje buty były podkute metalem. No i przy schodzeniu, przy 4 ostatnich schodach wpadłem w poślizg, co zakończyło się sturlaniem ze schodów. Stłukłem rękę, nadgarstek mnie bolał, oraz pobolewał tyłek. Do dziś czuję jeszcze efekty tego upadku. :)
Mam nadzieję, że mój wpis wam się spodoba. Jeśli chcecie więcej, piszcie w komentarzach. Ja postaram się dodać jeszcze filmik.
Pozdrawiam
Piękny Apollo