Witam Towarzyszów i Towarzyszki ;). Kto nie pamięta mrocznych czasów, w których krafty były marzeniem? Ręka w górę. Jednym z piw-legend jest Lwówek Jankes ([AMERICAN PALE ALE], 4.2% alc, 12.5% ekstraktu) z BRJ.
Piwo w barwie głębokiego bursztynu, mętne. Piana kremowa, mieszana i nietrwała.
W aromacie dominuje karmel z biednymi nutami cytrusów i mango. Oj, nie jest co coś, czego bym pragnął.
W smaku znów atak karmelu, biedne cytrusy, żywica i mango z RFN. Goryczka niska, łodygowa - słodycz średnia i zamulająca. Jankes ma sporo ciała i jest gładki w swojej fakturze. Wysycenie średnie. Pijalność wysoka.
Podsumowując: Jankes wypada z mojej listy, przez karmelowość która jest na zbyt wysokim poziomie. Jednak na start, dla Janusza i Halyny, może zdać egzamin.
Omawiana warka: 09.01.19