Do you feel the call of the night like I do?
I'm not particularly brave and because of that I need to challenge my fears from time to time and do something that raises my adrenaline. Every now and then I also feel the need of solitude. These two yearnings are generally combined in the form of lone night walks. One of my friends says that everybody escapes into something. Night walks are my favourite way of filling the void all people have. If I had a car I'd probably drive through empty roads. But I don't, so I'm more eco-friendly and much safer that way.
When I was living in the small town these walks led me to the forest, along the road or to the rooftop of abandoned factory. Two - three hours to put together my thoughts. Nights are great for thinking. For the first hour mind is usually in the state of vigilance, but with time becomes more relaxed, keeping that spark of caution, ready to respond. Fight or flight. Now that I live in Lublin my walks are restricted to the empty streets of sleeping city. And my fear is now higer than before.
Don't worry, I'm not living in some Gotham City of the East. I was never even close to getting robbed or assaulted. It's quite safe. But truth be told, I'd never visit some areas at night and I had never tried to get in trouble. Basic safety rules. I feel at ease walking home after dark. That, however, changes when I have DSLR on me. Now I have something of value. In theory, pros of acquiring the camera might outweigh cons of attacking me. I'm afraid some bored lads might meet me in a dark alley. I'm afraid, because I always carry a knife in my pocket.
PL
Czujecie czasem zew nocy?
Nie jestem zbyt odważny i z tego powodu muszę czasem zrobić coś czego się boję, co podniesie mi poziom adrenaliny. Od czasu do czasu odczuwam także potrzebę odosobnienia. Te dwie potrzeby skutkują zazwyczaj samotnymi nocnymi wędrówkami. Moja koleżanka twierdzi, że wszyscy w coś uciekamy. A więc nocne spacery to moja ulubiona forma eskapizmu. Gdybym miał samochód, pewnie pędziłbym pustymi drogami w noc. Ale nie mam, więc jest bezpieczniej i przyjaźnie dla środowiska.
Kiedy mieszkałem w małej miejscowości, nogi prowadziły mnie do lasu, wzdłuż drogi lub na dach opuszczonej fabryki. Dwie - trzy godziny na zebranie myśli. Noce są świetne do refleksji. Przez pierwsze godziny umysł jest skrajnie wyczulony, ale z czasem trochę się odpręża, gotowy jednak na reakcję. Walcz albo wiej. Teraz, gdy mieszkam w Lublinie, moje spacery ograniczają się do pustych ulic uśpionego miasta. A strach jest większy niż wcześniej.
Spokojnie, nie mieszkam w jakimś Gotham City wschodu. Nigdy nawet nie byłem bliski rabunku lub napaści. Ale prawda jest też taka, że nigdy nie chodziłem po niebezpiecznych dzielnicach nocą i nie szukałem kłopotów. Podstawowe zasady bezpieczeństwa. Czuję się bezpiecznie wracając do domu nocą. To jednak ulega zmianie, gdy mam przy sobie lustrzankę. Teoretycznie, zalety zdobycia aparatu fotograficznego mogą przeważyć nad wadami ataku na mnie. Boję się, że kiedyś mogę spotkać kilku znudzonych gości w ciemnym przejściu. Boję się tego, bo zawsze przy sobie nóż.
Photos taken/zdjęcia wykonano: Nikon D3100+Pentacon Electric 50 mm. Districts of Czechów and Old Town / dzielnice Czechów i Stare Miasto. Lublin, 6/2018.