Wielu pojęcie odłączania się od Systemu kojarzy błędnie z ruchem prepersów. Chociaż można w ten sposób na to patrzeć, to chciałbym rozwinąć to pojęcie. W żadnym wypadku nie należy postrzegać tego jako izolacje od społeczeństwa, a dokładnie odwrotnie. System tworzy z nas kompletnie nieporadnych ludzi. Pod każdym względem. Naciskając (słusznie) na edukacje, zapomina o tej najważniejszej części - samodzielności jednostki i rodziny.
Odłączenie mentalne
Podejmując decyzje o sukcesywnym odłączaniu się od Systemu, mam przede wszystkim mentalną przemianę i integrację ze społeczeństwem. Depresja w przekorny sposób mi w tym pomogła. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym, dał mi wiele przemyśleń, na temat samodzielności jednostki i jej bezradności w modelu jaki obecnie jest promowany. Przez wiele lat nieodłączne elementy życia codziennego tworzyły z Nas mrówki, które niby dzielnie idą przez życie kupując coraz więcej niepotrzebnych rzeczy i dóbr. Wszystko tylko po to by jeszcze szybciej biec w kierunku bezradności.
Aby rozpocząć powolny proces odłączenia się, zacząłem od swojej mentalnej strony i detoksu (tego mentalnego). Najcięższe momenty, to uświadomienie sobie, jak wiele nie wiedziałem do tej pory. Brak umiejętności bezbolesnego przetrwania dnia lub dwóch bez elektroniki, karmienia się "niusami" uzmysłowił mi jak źle jest ze mną. Powolne kroki zaowocowały jednak dość szybko. Teraz kiedy pozostawienie tego nie sprawia mi już problemu dało mi wielką ulgę. Zdziwienie ludzi, że nie trzymam się kurczowo Systemu i umiem o tym mówić (pisać), uzmysławia mi tylko wagę mentalnej przemiany jako pierwszego kroku. To dla niektórych jest już nie do przejścia. Smutne to jest, ale potwierdza tylko moje słowa. Stałe samokształcenie i dbałość o odpowiednią wiedzę to kolejne kroki, które wykonuje.
Nie oznacza to jednak, że rzuca się wszystko. Uważam, że interakcje i integracje z otoczeniem są konieczne. Ważne jest aby człowiek umiał żyć z innymi, bo tylko jako społeczeństwo z różnymi poglądami możemy dalej iść przez życie. Oczywiście wiele osób uważa mnie za osobę dziwną, ale to już przestało mnie irytować, a jedynie wywołuje politowanie i jednocześnie zrozumienie. Wiem jedno, mentalne odłączanie się dają dużą pogodę życia codziennego i w znacznym stopniu likwiduje stany lękowe i depresyjne, a samokształcenie w kierunku usamodzielniania się od Systemu daje poczucie bezpieczeństwa.
Ciekawi mnie Wasze spojrzenie. cdn ...