Tego roku wyszalałam się podczas karnawału.
Na Korfu tradycje karnawałowe pozostały po okupacji weneckiej. Do dziś używa się nawet nazwy "Carnival".
Od niedawna mój starszy syn chodzi na lekcje greckich tradycyjnych tańców ludowych. Dziecięca grupa taneczna, wraz z chętnymi rodzicami, uczestniczyła w korowodzie zamykającym karnawał.
Oczywiście poszłam i ja poskakać, potańczyć i miło spędzić czas wśród kolorowego i rozbawionego korowodu.
Postanowiliśmy wspólnie, że wrócimy wspomnieniami do lat 80-tych i przebierzemy się za hipisów.
Przygotowania trwały oczywiście kilka dni a przymiarkom nie było końca. Dobrze, że istnieją wypożyczalnie strojów karnawałowych ;)
Karnawał (Avliotes, Corfu 11.03.2019)
Moi synowie jednak nie chcieli zamienić swoich "wojskowych" strojów na hipisowskie ;)
Jak to w karnawale, musi być wesoło i pomysłowo. Na jednej z platform był Michael Jackson... w trumnie...
Szliśmy wąskimi uliczkami, towarzyszyła nam głośna muzyka, okrzyki widowni, dzwonki i gwizdki.
Zabawa była przednia nie tylko dla dzieci ale też dla dorosłych.
Pod koniec całej zabawy, pod wieczór, "kukła karnawału" tradycyjnie została podpalona i wszyscy tańczyli wokół ognia.
Oczywiście ja też dołączyłam bo bardzo lubię tańczyć.
I tak tegoroczny karnawał dobiegł końca.
Do zobaczenia za rok :)