Ostatnio w sieci trafiłem na bardzo fajny materiał. Mówca przedstawia nam w przejrzysty sposób swoją historię. Od urodzenia przynależy do ruchu religijnego jehowych. Sam przechodziłem przez etap w życiu gdzie poszukiwałem klucza do złotej bramy. Jak się domyślacie nigdy go nie znalazłem. W obecnej chwili uważam że nie istnieje żadna prawda, a swoją wiarę zostawiłbym tylko dla własnych możliwości.
Co o tym myślicie?