Dziś postanowiłem przedstawić, jak nasz organizm reaguje na najpopularniejsze przekąski i substancje w nich zawarte. Ponadto zastanowimy się, dlaczego takie jedzenie aż tak uzależnia i poszukamy alternatyw dla śmieciowego jedzenia.
Zupka chińska
Wysoki poziom tłuszczów trans powoduje otyłość oraz podnosi poziom cholesterolu. Przyczyniają się do niszczenia komórek nerwowych, a u kobiet mogą być odpowiedzialne za powstawanie raka piersi. Po tym jak Dania zakazała stosowania tłuszczów trans, spadła liczba zgonów spowodowanych chorobami związanymi z układem krążenia. Ilość soli w jednej zupce to aż 8 gramów. To stanowczo za dużo. Nadmiar soli w organizmie może powodować nadciśnienie tętnicze, przyczynić się do udaru mózgu, a także wpływać na problemy z nerkami. Makaron zawarty w zupkach chińskich na krótko hamuje głód, z uwagi na niskiej jakości mąkę, a co za tym idzie niski indeks glikemiczny. Zupki zawierają glutaminian sodu - jeden z najczęściej dyskutowanych składników dodawanych do żywności. Może uzależniać, powodować bóle głowy, mięśni, trudności z koncentracją czy depresje. Organizm broniący się przed toksynami zawartymi w tym "daniu" próbuje je wydalić, również przez skórę, co negatywnie oddziałuje na cerę. Zupki to całkowicie puste kalorie, nie zawierają żadnych witamin. Organizm nie ma prawa sprawnie pracować po ich spożyciu.
Alternatywa - Jeżeli nie mamy czasu na gotowanie, coraz częściej dostępne w sklepach są znacznie zdrowsze zupy w kubkach. Zamiast niskiej jakości makaronu znajdziesz tam normalne warzywa.
Chipsy
Tu również mamy tłuszcze trans i multum soli. Natomiast dużo więcej kalorii. W 100 g jest ich 500-600. Produkowane są z ziemniaków, a właściwie pulpy ziemniaczanej. Ta jest formowana i smażona. Wielokrotne przetwarzanie ziemniaków powoduje stanowczy spadek wartości odżywczej. Bo te, gotowane czy pieczone w domach nie są wcale złe. Kaloryczność chipsów wiąże się z obecnością dużej ilości oleju, najczęściej tego najgorszego - palmowego. W żywności tak bardzo przetworzonej stosuje się akrylamid. Występuje on również w chlebie, chociaż w śladowej ilości. W chipsach jest go znacznie więcej. Jego częste spożycie może doprowadzić do miażdżycy i zwiększyć ryzyko raka tarczycy, piersi, jąder, skóry czy płuc. Badając uzależniające właściwości chipsów, naukowcy odkryli, że podczas ich trawienia jelita wydzielają związki opioidowe.
Alternatywa - Nieco mniej kaloryczne są chrupki kukurydziane. Mniej szkodliwy jest popcorn - bo to sama kukurydza i tłuszcz. Można też samemu wyprodukować chipsy. Zdrowsze zamienniki to chipsy z owoców czy warzyw.
Żelki
Patrząc na skład żelek można złapać się za głowę. Zwykle jest długi i pełny niezrozumiałych okiem typowego konsumenta nazw. Nie dajcie się nabrać na reklamowe bajki o witaminach. Owszem czasem są, ale co z tego, skoro oprócz śladowej ilości witamin, dziecko spożywa całą masę cukru lub syropu glukozowo - fruktozowego (ten to w ogóle zasługuje na oddzielny artykuł, oskarża się go za główną przyczynę otyłości w USA). Cukru w żelkach może być nawet kilkanaście łyżeczek. Prosta droga do cukrzycy w przyszłości. Ilość sztucznych barwników jest oczywiście normowana prawnie. Ale to prawo funkcjonuje w różnych krajach inaczej. Żółcień chinoninowa, ukrywająca się pod "E104" oraz Czerwień koszenilowa - "E124" w niektórych krajach, w tym USA zostały zakazane z uwagi na działanie kancerogenne. Jedyna dobra rzecz w żelkach to żelatyna - zawiera związki chroniące stawy.
Alternatywa - Oczywiście owoce. Żelki z sokiem owocowym zawierają zwykle mniej cukru.
Ciastka
Tu znowu mamy cukier lub syrop glukozowo - fruktozowy i tłuszcze trans. Dodatkowo jest oczywiście olej palmowy. Znajdzie się czasem i akrylamid. Wszystko to już zostało opisane wyżej, wraz z listą potencjalnych schorzeń. Tutaj zwróćmy uwagę na ciastka "orzechowe" czy "owocowe". Orzechów i owoców, najczęściej minimum albo wcale. Aha, czekoladowe płatki kukurydziane też nie są wiele lepsze.
Alternatywa - Własne ciastka owsiane
Cola
Osobiście nie sprawdzałem czy to prawda, że dwa najpopularniejsze czarne napoje potrafią czyścić silnik. Chociaż narosło wokół nich mnóstwo mitów. Jeden powiedział mi dziadek - że to kawa z mydłem. Jedno jest pewne - cola zdrowa nie jest. Ilość cukru jest ogromna, nie wymiotujemy, gdyż go nie wyczuwamy przez obecność kwasu fosforowego. Po wypiciu gwałtownie wzrasta poziom insuliny. Nadwyżka cukru zostaje zamieniona w tłuszcz. Zawartość kofeiny powoduje wzrost ciśnienia. Wydalając colę w postaci moczu, nie sikamy typowym moczem. Mocz z coli wypływa wraz z wapniem, magnezem i mnóstwem innych ważnych związków dla naszego organizmu. Organizm produkuje dopaminę - hormon, który prawdopodobnie odpowiada za uczucie przyjemności. Kwas fosforowy może mieć negatywny wpływ na nasze zęby i kości, rozmiękcza je. Jeśli chodzi o napoje "light" czy "zero" to rzeczywiście cukru nie zawierają. Posiadają słodziki - najczęściej aspartam. Jego szkodliwość cały czas jest kwestią dyskusyjną.
Alternatywa - Moja najlepsza przyjaciółka, gdy gubiłem 13 kg ze swojej wagi - woda.
Jogurty "owocowe"
Tu raczej poza cukrem i barwnikami nie będę się czepiał składu. Chodzi o oszustwo. Nasz organizm zamiast reagować pozytywnie na witaminy zawarte w owocach, po spożyciu większości jogurtu ze sklepowych półek skupi się raczej na cukrze. Bo często sypią tam tego dużo. Trzeba sobie uświadomić, że ilość owoców w jogurcie jest niewielka, a mimo to jogurt jest bardzo słodki. Chwyt marketingowy podobny jak z żelkami, niby zdrowo, niby witaminy, a tak naprawdę kalorie, cukier i...znowu często koszenila. Przy żelkach nie wspomniałem, że produkowana jest z odwłoków owadów.
Alternatywa: jogurt naturalny + owoce
Podsumowanie
Każdy jest tylko człowiekiem i niemal każdy od czasu do czasu próbuje coś z powyższej listy. Problem w tym, że te wszystkie smakołyki są bardzo uzależniające. Poszczególnym dodatkom do żywności przypisuje się rolę uzależniaczy. Dlatego trudno czasami zachować umiar. Z drugiej strony, gdy zacząłem odżywiać się zdrowo, tylko przez pierwszy tydzień odczuwałem głód tych przekąsek. Udowodnione i sprawdzone na mnie - Zdrowe nawyki, tak samo jak niezdrowe po pewnym czasie organizm akceptuje i przyzwyczaja się do nich. Najszybciej negatywnie działającym produktem jest cola. Od razu po jej wypiciu zachodzą w organizmie negatywne zmiany. Co ciekawe - gdy spróbowałem tego napoju po 3 miesiącach picia wyłącznie wody i gorzkiej herbaty to zrobiło mi się niedobrze. Nadmiar cukru, który był naprawdę wyczuwalny. Jeżeli post będzie miał pozytywny odbiór chętnie napiszę inny artykuł, dużo przyjemniejszy. O tym jak nasz organizm reaguje na zdrowe produkty.
zdjęcia - pixabay