Żywię nadzieję, że wielu z Was zna i ogląda Westworld i jestem ciekawy Waszych przewidywań co do finału drugiego sezonu po tym co zobaczyliśmy w przedostatnim odcinku. Zaznaczam od razu, że w tekście będzie dużo spoilerów - jeśli jeszcze nie widzieliście tego odcinka lepiej nie czytajcie dalej.
Ale najpierw ja podzielę się tym co przyszło mi do głowy po zapoznaniu się z 9 epizodem. Mam teorię, że William (MIB) jest pierwszą działającą hybrydą człowieka i hosta. W scenie tuż przed samobójstwem jego żony widzimy jak przegląda ona profil osobowościowy swojego męża i w rogu ekranu widnieje opis "Object 002". To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że William jest drugą działająca hybrydą. Pierwszym takim eksperymentem był rzecz jasna jego teść, który jak wiemy nie był do końca udany - prawdopodobnie przez fakt dostarczenia zbyt małej ilości danych o jego osobowości. Jak wiemy William jest w parku praktycznie od zawsze (jest jego właścicielem, czy też współwłaścicielem), więc jego profil osobowościowy zapewne byłby na tyle kompletny by eksperyment z przeniesieniem ludzkiego umysłu w ciało hosta powiódł się. Choć może też nie do końca, bo widać w tym odcinku znamiona choroby psychicznej Williama. Kolejny fakt wskazujący, że William nie jest człowiekiem to rzecz jasna liczba postrzałów jakie przyjął w poprzednim odcinku - nie dość, że nie umarł w naprawdę podłych warunkach higienicznych to jeszcze potem widać, że jest w stanie nawet jeździć konno. Taka odporność na uszkodzenia cechuje hosty. Wiele mówi także plakat do sezonu drugiego na którym widzimy charakterystyczny kapelusz i sztucznego ptaka...
Gra z Fordem jest dla mnie tak naprawdę grą o nieśmiertelność Williama - Ford obiecał mu, że jeśli znajdzie te upragnione drzwi, do których tak silnie podąża, to w nagrodę zaoferuje mu właśnie realną nieśmiertelność. Paradoks może polegać na tym, że być może William umarł już jakiś czas temu, ale liczba danych jakie zostawił po sobie pozwoliła Fordowi odtworzyć go jako hybrydę - i tu najciekawsze - prawdopodobnie on sam o tym nie wie i funkcjonuje nawet w prawdziwym świecie (czyli te sceny bankietu itd.) jako człowiek. Żona mówi mu przecież, że jest fałszywy do cna - więc może miała rację i to bardziej niż mogła to sobie wyobrazić :)
Tyle mojego "mądrzenia", które już niedługo może się okazać stekiem bzdur, bo twórcy serialu to przebiegłe skurczybyki i potrafią zakręcić scenariuszem tak, żeby nic nie było do końca wiadome. Na pewno szykuje się stracie hostów sterownych przez Maeve z tymi sterowanymi przez ludzi poprzez tę drugą typiareczkę (nie pamiętam imienia).
A jak Wy wyobrażacie sobie odcinek finałowy i jakie są Wasze teorie na temat Williama?
Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw upvote i komentarz. Będę wdzięczny :) Możesz także obserwować mój profil, by nie przegapić kolejnych postów!