Aaaa wreszcie koniec... Przeżyłam dwa miesiące sesji. Nie wiem jak się nazywam, a moje oczy zeschły się na amen od patrzenia w monitor. Ostatnio miałam detoks od komputera, więc dzielę się swoją ostatnią pracą. Po raz pierwszy na dużym płótnie 100x70cm. Oczywiście architektura (choć niektórzy twierdzą, że to skrzynki na jabłka ;)).
płótno 100x70, akryl
Dlaczego zdecydowałam się na taką pracę? Odpowiedź jest bardzo prosta: żeby zajęła mi jak najwięcej czasu i skutecznie odciągała od świecącego ekranu :)