Cześć
Dzisiaj jest bardzo sobotnio (MELON TO OGÓREK), więc to bardzo dobra okazja, żeby przeczytać mój kolejny, przepiękny i bardzo genialny wiersz czy coś tam.
Wiersz o za ostrym kebabie
Kiedy sobie wracasz ze szkoły
To są bardzo wielkie stodoły,
Wtedy myśli są dobre, mówi ci jakaś baba,
Więc idziesz na tego upragnionego kebaba,
Wchodzisz do sklepu mówisz, że cześć kabanosy,
a tam same widzisz ostre sosy,
no, ale co z tego, bierzesz jednego i drugiego,
potem wracasz do domu,
ale okazuje się, że ten sos,
nie był sprzedawany byle komu,
był taki ostry, że piekł cie aż nos,
już tego nie wytrzymujesz,
więc wyciągasz i gumę żujesz,
ale to i tak dla ciebie za dużo,
więc wyrzucasz go i pachniesz różo.
Mam nadzieję, że się podobało i pamiętajcie, że MELON TO OGÓREK.
Dobranoc