Witajcie!
Inspiracją do tego tekstu są moi przyjaciele. Co jakiś czas pojawia się u mnie osoba, która pyta czy dałoby się wypromować produkt albo pomysł. Lubię ich entuzjazm, a zwłaszcza ten moment, gdy z zapałem opowiadają o tym dlaczego ich produkt wyjątkowy.
Czasem to się udaje.
Wiele takich pomysłów udało nam się zamienić w sukces finansowy i cieszę się że brałem w tym udział. Część tych pomysłów jest świetna, ale czeka na odpowiednią sytuację na rynku.
Jeżeli masz pomysł, zastanawiasz się nad skomercjalizowaniem swojego pomysłu po zapoznaniu z tym tekstem poświęć godzinę na analizę swojego pomysłu. Zaproś do tego żonę, kochankę, kolegę w zależności od Twoich upodobań. Pewnych rzeczy w życiu nie warto robić samemu mimo, że się da.
Tak całkiem serio to ważne, żeby osoba, która pomoże Ci w analizie miała swoje zdanie, im bardziej różne niż twoje tym lepiej. W najgorszym wypadku czeka Cię godzinne narzekanie, w najlepszym uchronisz się przed kredytem, stratą oszczędności życia.
Nasza analiza będzie na przykładzie:
Oto zasady, które musicie spełnić, by zarobić na swojego Maybacha.
W epoce startupów trudno oprzeć się pogoni za innowacyjnością.
Startup-erzy tak bardzo chcą zbawiać świat nie biorą pod uwagę czy ten w ogóle potrzebuje ratunku.
I tak padają piękne idee przeważnie dlatego, bo są zbyt innowacyjne. Jakkolwiek to dziwnie brzmi tak właśnie się dzieje i z punktu widzenia rekina biznesu, który dopiero uczy się pływać dużo lepszym pomysłem jest stworzenie produktu na istniejącym rynku niż wymyślanie koła na nowo.
Jeśli tworzycie innowacyjny pomysł z kosmosu to musicie stworzyć nie ten produkt tylko cały kosmos. Duże koncerny stać na wyłożenie milionów talarów na gruntowanie rynku, ale Wy nie idźcie tą drogą jeśli chcecie szybko zarabiać na produkcie, a przecież o to chodzi, prawda?
Ponieważ jest zasadnicza różnica pomiędzy osobą tworzącą coś z pasji, a kimś kto tworzy produkt by zarabiać. Nie nic w złego w obu podejściach, czasem te drogi się przecinają, ale z racji że mają inne cele początkowe wymaga to innej metodologii działania.
My mamy grę planszową, na ogromnym rynku planszówek. Z roku na rok rośnie popularność gier bez prądu. Moda na planszówki sprawia, że otwierane są kolejne lokale, w których przy piwku i w miłej atmosferze można zagrać w ulubione gry, a na Youtubie dużym zainteresowaniem cieszą się kanały recenzujące takie produkty. Rynek rośnie i jest na tyle duży że nasza gra też znajdzie tam swoje miejsce.
Teraz czas przeliczyć siły na zamiary.
Razem z kochanką, chłopakiem wypisz na spokojnie plusy, minusy, wady i zalety twojego produktu. Kawa na ławę, bez ściemy. Musicie to zrobić szczerze, dlatego tu oprócz pomysłodawcy w tym rytuale powinna uczestniczyć osoba krytyczna, która nie podziela entuzjazmu na temat produktu takiego jak sam twórca.
Bardzo ważny punkt, o którym wielu zapomina. W dobie Internetu gdzie informacja jest cenniejsza niż pieniądze macie dostęp do ogromnych zasobów. W ciągu godziny możecie dowiedzieć się czy jesteście sami we wszechświecie ile kosztują podobne produkty, co oferuje konkurencja itd.
Badamy konkurencje naszej innowacyjnej hiper pomysłowej gry.
https://cnsteem.com/funny/@jga/steemitnopoly-monopoly-for-steem
Na nasz rewolucyjny pomysł wpadł ktoś inny?
Przecież on był nasz, już liczyliśmy talary zarobku, a tu okazuje się że ktoś zrobił nam coś takiego?
Kochani, tak wygląda biznes, cokolwiek będziecie chcieli robić, w jakiejkolwiek branży jest niemal pewne, że ktoś już robi coś podobnego. Jeżeli znaleźliście konkurencję to znaczy jedynie tyle, że szukaliście wystarczająco długo.
Przyglądając się pionierowi możemy:
To masa informacji, których Twórca pierwszej wersji gry na tym rynku nie miał realizując swój pomysł
Jak? Możliwości jest wiele
Można konkurować na różne sposoby, nie tylko ceną, warto o tym pamiętać.
Aby produkt się sprzedał musi zaspokajać jakieś potrzeby klienta i dobrze wiedzieć kim jest nasz klient, co lubi, a czego nie.
Wynika to z naszych słabości.
Każdy z nas przed sobą usprawiedliwia głupie wydatki tak samo jest tutaj tylko z drugiej strony. Jeżeli chcecie, aby klient pożądał waszego produktu musicie sprzedawać mu doznania, które zainteresują go na tyle, że będzie chciał wydać trochę gotówki na produkt nie będący pierwszej potrzeby.
Mamy fajną grę, mamy grupę docelową, ale jest też konkurencja i tu zaczyna się problem
Jak się wybić na tle konkurencji
Będziemy starać się zdobyć aprobatę polskiej społeczności wykorzystując jej skłonność do samozorganizowania i promowania siebie nawzajem. Przygotujemy dla nich produkt w naszym języku, ze znanymi z polskiego Steemeta motywami przewodnimi (tagi #polish itd). Zachęcimy do przekazywania pomysłów na konkretne pola w grze, tym samym sprawimy, że będą się czuli współautorami. Tak wychowany klient zawsze wybierze nasz produkt nawet jeśli konkurencyjny zapewni coś więcej.
To ten moment, gdy musicie sprawdzić wasz pomysł jeszcze przed braniem kredytu.
Nie pytajcie mamy, pokażcie produkt właściwym osobom, które należą do grupy docelowych klientów.
Wielu unika jego momentu bojąc się, że ktoś ukradnie ich pomysł, ale to właśnie teraz trzeba skonfrontować się z rynkiem. Gdy już wyłożycie środki na produkcję będzie za późno na weryfikację.
Jeżeli gra wam się podoba i chcielibyście w nią zgrać, postawić na półce dajcie znać. Jeżeli macie uwagi i pytania również.
Moje Steemopoly nie istnieje, to tylko przykład tworzenia produktu na potrzeby artykułu :-)
Jeżeli temat was zainteresuje i zdobędzie popularność to w kolejnym odcinku pokażę Wam jakich mechanizmów użyć, by wyprodukować wasz produkt profesjonalnie i to w porównywalnej jakości co konkurencja, niezależnie od tego czym się zajmujecie.
Poruszam tu różne tematy, czasem to małe projekty, czasem duże, ale zawsze interesujące
Do zobaczenia w kolejnym odcinku!