Witajcie! W czerwcu minęło mi 6 miesięcy odkąd jestem na #polish Steemit, kto pamięta moje początki? Wiele się nauczyłam w tym czasie i jestem wdzięczna za Waszą obecność.
Debiutancki post z tagiem #polish opublikowałam przed Bożym Narodzeniem 2017 r. Napisałam o tym, że moje Święta nie będą białe, nie tylko ze względu na brak śniegu, ale na to, że do przygotowania świątecznych wypieków nie użyję oczyszczonej mąki pszennej, rafinowanego cukru i soli oraz nabiału. Pamiętam pierwszy komentarz jaki przeczytałam, mówił on, że "tekst o "białych" Świętach można uznać za głęboko nie poprawny politycznie" hehe ja do dziś nie wiem o co chodziło, ale to chyba dobrze ;)
Po miesiącu blogowania odważyłam się przedstawić i podzielić z czytelnikami moją historią Skąd się wzięło ZDROWIE na Steemit? Później opisałam także bardzo osobistą i ważną dla mnie historię odzyskania zdrowia, którą przeczytacie w poście: Moja droga do ZDROWIA (I jeden z moich najbardziej prywatnych postów).
W ciągu 6 miesięcy blogowania opublikowałam prawie 90 postów z autorskimi przepisami kulinarnymi, 7 wpisów podróżniczych, pisałam także o diecie wegetariańskiej i jak prawidłowo ją komponować, o kuracji przeciwpasożytniczej, czy uprawie warzyw i owoców w moim ogrodzie.
3 miesiące temu poczułam potrzebę zainicjowania tagu, który zrzeszałby coraz liczniejszą polską społeczność wegetarian, wegan, a także wszystkich zainteresowanych zdrową kuchnią. Tak powstał tag #pl-wege, pod którym publikuje wszystkie moje przepisy. Zajrzyjcie tutaj, tutaj i tutaj, by zobaczyć jak kolorowy, smaczny i zdrowy jest ten tag :) Poznałam tu naprawdę wspaniałych ludzi, którzy bardzo mnie inspirują (do tego stopnia, że przedwczoraj robiłam na obiad tekturowe kotlety schabowe, które z przepisy wyszły pyszne! ;)) Dzięki inicjatywie
biorę też udział w fantastycznych konkursach kulinarnych, które szczerze polecam.
Prawdziwym wyróżnieniem (i wielkim przeżyciem, wzruszeniem) było nominacja mojego konta do konkursu na steem'owego eksperta. napisała doskonały stylistycznie tekst, który niesamowicie trafnie wyraża to co czuję i co robię.
No dobra, ale po co to wszystko piszę? Po co prawie każdego dnia publikuję jakiś przepis? I właściwie dlaczego moje konto nazywa się
?
Posłuchajcie kilka historii z mojego najbliższego otoczenia, to historie ludzi mi bliskich, których życie i zdrowie jest dla mnie bardzo cenne.
- dwóch największych zwolenników nabiału i mięsa w diecie w rodzinie. Mleko krowie, jaja, ser, czy golonka to dla nich rarytas. Z trudem przychodzi im wypicie świeżo wyciskanego soku, a po obiedzie na ich talerzach zostaje sałata. Obecnie obydwoje są pacjentami onkologicznymi.
- kilkuletni chłopiec ma bardzo suchą, wręcz zniszczoną skórę. Zmaga się z AZS, na które może obecnie cierpieć nawet 1/3 ludności. Często też choruje i miewa silne ataki astmy. Testy na alergie pokarmowe wykazały silną reakcję m.in. na nabiał, pszenicę i ziemniaki. Rodzice i dziadkowie wciąż podają mu na obiad pierogi ruskie, makaron z serem lub naleśniki. Lekarz powiedział im, żeby nie przejmowali się wynikami testów.
- 30 - latek codziennie na obiad je kotleta z ziemniakami. Jego żona śmieje się, że u nich w szafce jest jak na sklepowej półce, wszystkie słodycze do wyboru do koloru. 40 - latek z dużą nadwagą i problemami z wątrobą. Robię mu badanie na poziom otłuszczenia narządów wewnętrznych, przy normie 1 - 9, jego wynik wskazuje 20.
- wykonuję diagnostykę autystycznemu chłopcu. Rodzice zdecydowali się na nie po wzięciu udziału w warsztatach, które prowadziłam w przedszkolu specjalnym, do którego chodzi ich synek. W trakcie wizyty, podczas rozmowy wychodzi na jaw, że tata chłopca choruje na cukrzycę typu II. Żona uświadamia sobie, że jego choroba może mieć związek z dietą. Mąż kategorycznie zaprzecza: "biorę leki, a jeść wszystko mogę, biegunki nie mam po mleku, zresztą pijemy takie zdrowe, prosto od krowy".
- znajoma cierpi na RZS (reumatoidalne zapalenie stawów), po latach brania sterydów choroba postępuje. Decyduje się wykonać testy na nietolerancje pokarmowe. Pobieram jej krew i odsyłam do laboratorium, z którym współpracuje. Po 2 tygodniach przychodzą wyniki. Produkty w pełni bezpieczne dla zdrowia otrzymują do 23 punktów, wynik powyżej oznacza, że we krwi obecne są przeciwciała powodujące stany zapalne w organizmie. Białko jaja ma 115 pkt, mleko krowie 110.
- 3 klientki trafiają do mnie z trudnościami z zajściem i utrzymaniem ciąży. Dwie z nich po diagnostyce nietolerancji pokarmowych odstawiają z diety problematyczne produkty (głównie jajka), trzecia przechodzi kuracje odrobaczającą i probiotykoterapię. Dziś są szczęśliwymi mamami.
- no i ja, alergiczka i astmatyczka przez całe życie, nie mogąca się opalać, ciągle chora, zmagająca się z zespołem jelita wrażliwego i ..depresją. Zmieniam sposób odżywiania, zmieniam sposób myślenia, zmieniam swoje życie.
- ...
Takich historii mogłabym opowiedzieć Wam jeszcze wiele. Łączy je jedno: możliwość zmiany. Zmiany, która zaczyna się od codziennych nawyków żywieniowych, od świadomie podejmowanych decyzji. A ja jestem tu po to, by w tych zmianach Wam towarzyszyć, by pokazać, że się da i że można.
Weźmy odpowiedzialność za zdrowie swoje i swoich dzieci. Zacznijmy myśleć odpowiedzialnie o życiu innych istot, roślin i naszej Matce Ziemi. A to wszystko róbmy z radością i prawdziwą przyjemnością, bo myślę, że niejednym już przepisem udowodniliśmy tutaj, że zdrowe odżywianie jest różnorodne i smaczne.
ZDROWIE ZACZYNA SIĘ NA TALERZU. POKÓJ ZACZYNA SIĘ NA TALERZU.
Moni