Witajcie!
W poprzednim poście dzieliłam się z Wami pomysłami na dania z truskawkami. W najbliższych dniach chcę zainspirować Was do jedzenia codziennie sezonowych owoców jagodowych!
Dlaczego? W czerwcu, lipcu i sierpniu mamy dostęp do naszych rodzimych (polskich i lokalnych!): malin, poziomek, porzeczek czerwonej i czarnej, agrestu, borówek, aronii, a także cudownych leśnych jagód, jeżyn, czy malin.. Są to niedoceniane skarby natury! Owoce jagodowe zawierają wysoką dawkę witamin, a szczególnie witaminy C. Ale jedną z ich najcenniejszych właściwości jest zmniejszenia działania stresu oksydacyjnego, dzięki właściwościom przeciwutleniającym. Powoduje to łagodzenie stanu zapalnego, zapobiega powstawaniu nowotworów, cukrzycy, czy chorób serca.
Do przygotowania puddingu z malinami leśnymi jagodami użyłam tapioki. Jest to skrobia (tak jak popularna skrobia ziemniaczana), wytwarzana z bulw manioku. Możemy kupić ją w postaci małych białych kulek.
O tapioce i genialnych brazylijskich naleśnikach pisałam jakiś czas temu w moich podróżniczych wspomnieniach tutaj, zajrzyjcie ;)
Składniki:
- 1/3 szklanki tapioki
- 2 szklanki mleka kokosowego
- 1 łyżka cukru kokosowego
- szczypta soli Himalajskiej
- sezonowe owoce: u mnie miseczka malin i jagód leśnych
- listki świeżej mięty
Przygotowanie:
Tapiokę wsypujemy do garnka, zalewamy mlekiem i odstawiamy na min. godzinę.
Po tym czasie zagotowujemy, dodajemy cukier oraz sól i pozostawiamy na małym gazie jeszcze przez 20 - 30 min. (aż kuleczki zrobią się zupełnie przezroczyste), często mieszając, by nie przywarły do dna garnka.
Pudding z tapioki przelewamy do szklanek lub salaterek. Dekorujemy owocami i miętą, ja na puddingu ułożyłam warstwę jagód, a następnie zmiksowane z odrobiną ksylitolu maliny.
Schładzamy w lodówce aż zupełnie stężeje.
Na zdrowie!
Moni