Lubię małe sprawunki. Jest powód dla wyjścia z domu i podjęcia jakiejś aktywności fizycznej. Nie mam dużego hipermarketu pod nosem, więc wyprawa pieszo na wielkie zakupy nie ma sensu, bo już lepiej podjechać samochodem i zrobić zakupy na tydzień.
Dlatego wyprawa do piekarni i po siano, dla królika, to coś dla mnie. Ciemno, szaroburo, więc po nos byłoby wyściubiać spod domowych pieleszy, a tak jest powód. No i jest stosunkowo blisko, więc nie traci się pół dnia.
Kiedyś zawsze ze szkoły w sąsiednim mieście wracałem piechotą. Zajmowało mi, to 30-40 minuty zamiast 5 minut, ale wtedy nigdzie mi się nie spieszyło, a po drodze można było pogadać z kolegami. Miałem bilet miesięczny, ale wolałem jednak spacerek.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io