Zamek w Ogrodzieńcu ( a raczej jego ruiny) przeżył wczoraj oblężenie. Tysiące (dosłownie!) ludzi ruszyło na majówkę i chęć podziwiania widoków właśnie z perspektywy tego miejsca.
Jest co zobaczyć, jest trochę także folkloru.
Jednak najważniejsze - to fajne miejsce dla tych, którzy chcą "gdzieś być", ale specjalnie się nie wysilić. I to się naprawdę może udać :)
Zaletą jest także lokalny browar. Przyznam, że ostatnio trochę mnie trochę lokalne krafty rozczarowały. Natomiast piwko na tle zamku ("motocyklowe") było miłym dla podniebienia zaskoczeniem.
ps. przed wyjazdem warto zorientować się w polityce parkingowej i gdzie potem ew. dobrze zjeść. My byliśmy w restaruracji "Pod Figurą". Jest oddalona ok. 400 metrów od zamku, ale za to daje dobre miejsce, gdzie można na chwilę pozbyć się dzieciaków (dobry plac zabaw, który jest dobrze dla rodziców widoczny)