Symboliczny pociąg tuż przy wjeździe do Muzeum Auschwitz - Birkenau (część Brzezinka). Postawiono go 12 lat temu.
Mamy wagon-pomnik, symbolizujący cierpienie i deportacje Żydów z Węgier, wśród których był mój ojciec, brutalnie zamordowany zaraz po przyjeździe, kilka metrów od miejsca, w którym się znajdujemy. Jest to bardzo poruszająca chwila, ale jest to dla mnie zarazem zamknięcie pewnego etapu. Gdy straciłem ojca miałem 13 lat, dziś mam lat 80. Moim zdaniem Muzeum Auschwitz-Birkenau wykonuje fantastyczną pracę starając się zachować pozostałości oraz podtrzymując pamięć o tych strasznych wydarzeniach. Za to jestem naprawdę wdzięczny – powiedział Frank Lowy.
Wydaje się rzeczą naturalną, że ten symboliczny wagon powinien tu być. Unaoczni on każdemu odwiedzającemu, jak ważna jest pamięć o tym, że ludzi mordowano nie tylko tutaj, lecz że był to plan obejmujący całą Europę. Wagon ten jest symbolem tego procesu i każdy będzie mógł to pojąć. Pragnę wyrazić uznanie dla dyrektora Muzeum, Piotra Cywińskiego, za zainicjowanie tego projektu – stwierdził dyrektor Shalev