Ostatnio odwiedziłem Muzeum Motoryzacji w Oławie i muszę przyznać – to miejsce zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jeśli ktoś interesuje się historią motoryzacji, a szczególnie klimatem PRL, to jest to punkt obowiązkowy na mapie Dolnego Śląska.
Już po wejściu do środka widać, że to nie jest przypadkowa kolekcja. Duża hala wystawowa robi świetne wrażenie – przestrzeń jest dobrze zorganizowana, eksponaty ustawione z wyczuciem, a między nimi można swobodnie spacerować i dokładnie przyjrzeć się detalom. To ważne, bo właśnie w detalach tkwi cały urok tych pojazdów.
Na miejscu można zobaczyć wiele pięknych samochodów i motocykli z czasów PRL. Dla osób, które pamiętają tamte lata – to prawdziwa podróż sentymentalna. Dla młodszych – lekcja historii motoryzacji, kiedy konstrukcje były proste, mechaniczne, pozbawione elektroniki, a mimo to miały swój charakter i duszę.
Każdy eksponat ma swoją historię. Widać ogrom pracy włożonej w renowację pojazdów – lakier, chromy, wnętrza – wszystko dopracowane. Niektóre auta wyglądają jakby dopiero wyjechały z fabryki, inne zachowały lekki „patynowy” klimat, który tylko dodaje im autentyczności.
Atmosfera w muzeum jest spokojna, bez pośpiechu. Można stanąć przy jednym samochodzie na kilka minut i po prostu go podziwiać. Dla miłośników PRL to prawdziwa gratka – nie tylko samochody, ale też elementy wystroju i klimat, który przenosi w czasie.
Podsumowując: wizyta w Muzeum Motoryzacji w Oławie to świetnie spędzony czas. Duża hala wystawowa, mnóstwo pięknych eksponatów i wyraźnie wyczuwalna pasja twórców tego miejsca sprawiają, że chce się tam wrócić. Jeśli ktoś lubi motoryzację z duszą – zdecydowanie polecam.




