Wczorajszy dzień był bardzo udany. Z żoną i córką wyszliśmy przed południem na dłuższy spacer. Po drodze kupiliśmy kawę i pączki, żeby mieć co spalać.
Na samym spacerze zrobiliśmy ponad 10 000 kroków. Pogoda była piękna. Dopisywały nam homory i dobre samopoczucie.