Dzisiaj trochę zaszalałem w pracy. Na koniec dniówki miałem prawie 15k kroków i gdyby nie podwózka samochodem z pracy, to bym miał dzisiaj 25k kroków. Po południu, a raczej wieczorem, wędrówka po sklepach, miałem wyjść na popołudniowy spacer, ale padło mi oko i obudziłem się o 18:00.