A May long weekend in a wooden hut somewhere by the sea.
We arrived on the coast spontaneously, I with 2 friends from work after the night party packed up and grabbed 2 more friends to conquer the cottages.
The place was rather cold and windy. We spent a few days sitting on the veranda in the company of beer and speedminton. A badminton variant with a heavy aileron and a rocket for playing in the wind.
These days have gone by, people have changed and relationships between them too. Got complicated maybe. Visions for spending free time have also evolved.
[PL]
Na miejscu było raczej zimno i wietrznie. Spędziliśmy te kilka dni siedząc na werandzie w towarzystwie piwa i speedmintona. Odmiana badmintona z ciężką lotką i rakietą umożliwiającymi grę przy wietrze.
Nie zważaliśmy na godziny. Budziliśmy się kiedy byliśmy wyspani, piliśmy kiedy mieliśmy ochotę - nawet tuż po obudzeniu i jedliśmy zupki chińskie lub pizze z baru. W sumie kilkanaście godzin palenia, rozmów i kłótni. W ciągu dnia zakładaliśmy okulary i szale, owijaliśmy się kocami i z drinkami w szklankach szliśmy popluskać się w piasku, a kostki w zimnymi i słonym morzu.